83-letniego mężczyznę, który zmarł w szpitalu w Tychach z powodu komplikacji wywołanych zakażaniem koronawirusem, jakiś czas temu odwiedzili goście z Holandii. Córka i zięć są poddani kwarantannie w tym samym szpitalu. Mają koronawirusa. Podobnie jak ich dwie wnuczki! Rozmowę z nimi i reportaż przedstawił wczoraj magazyn UWAGA!
Zmarły w szpitalu w Tychach to mieszkaniec Szczyrku. Informację o jego śmierci przekazał burmistrz tego miasta Antoni Byrdy. Córka i zięć znajdują się w kwarantannie w tym samym tyskim szpitalu zakaźnym.
REPORTAŻ można obejrzeć pod tym LINKIEM
Jak mówi córka zmarłego, ojciec miał niewielki pensjonat w Szczyrku. To tam gościł Holendrów. - Tata w swej dobroci poszedł im pomóc, mieli awarię auta - mówi córka. Potem z każdą kolejną godziną było widać, że coś mu dolega.
„Z ustaleń inspektorów sanitarnych wynika, że mężczyznę jakiś czas temu odwiedziły osoby z Holandii. Gdy pojawiły się niepokojące objawy, mężczyzna trafił do szpitala zakaźnego w Tychach. Niestety, pacjent zmarł” – mówi rzeczniczka wojewody Alina Kucharzewska. Wszystkie osoby z otoczenia mężczyzny są objęte kwarantanną przez służby sanitarne.
„Rodzinie zmarłego mieszkańca Wojewoda Śląski składa wyrazy głębokiego współczucia” – napisała Kucharzewska.
Jak wygląda sama choroba? - Początek jest straszny. Telefony, nikt nie przyjeżdża. Weekend. Do ojca pół godziny nie mogli wejść ratownicy, bo nie mieli odpowiedniego sprzętu, bali się. Jak po nas przyjechali, to zakładali worki na śmieci na nogi. Kombinezony mieli trzy rozmiary za mały - opisuje pani Maria w trakcie reportażu.
Sami z mężem chcieli się natychmiast poddać badaniom, ale zwlekano z ich wykonaniem. - Dopiero jak się dowiedzieli, że teść zmarł na koronawirusa postanowili nam zrobić testy. A prosiliśmy o nie już tydzień wcześniej – dodaje pan Zbigniew, zięć zmarłego.
Do wczoraj testy wykazały obecność koronawirusa u nich ale także u ich wnuczek. Jak przyznaje Pani Maria źle znosi chorobę - Ból mięśni, brak węchu, smaku i taki paniczny lęk. Co ciekawe, nie miałam gorączki. Od początku było w tej chorobie coś niepokojącego. Nigdy się tak nie czułam – opisuje pani Maria na antenie TVN UWAGA!
Pozostała rodzina na szczęście nie ma koronawirusa. Pani Maria apeluje - zostańcie w domu!
83-latek to ósma w Polsce zmarła osoba, która została zakażona koronawirusem.
Burmistrz Byrdy, który przekazał informację o śmierci mieszkańca poprosił "w tym trudnym momencie o zachowanie spokoju". "Dbajmy o siebie i przestrzegajmy wszelkich zasad. Jeśli nie musimy, nie wychodźmy z domu" – zaapelował.
Źródło: TVN UWAGA!/S24/PAP
Foto: Screen TVN UWAGA!