32-letni motocyklista zginął w piątek w wypadku na drodze krajowej nr 94 w Dąbrowie Górniczej (Śląskie). To trzecia w ostatnich tygodniach w regionie śmiertelna ofiara wypadków z udziałem motocyklistów. Policja apeluje o rozwagę i jazdę zgodną z przepisami.
Jak podała dąbrowska policja, do piątkowego wypadku doszło w rejonie dzielnicy Strzemieszyce, tuż po tym, gdy motocyklista ruszył sprzed skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Motocyklista jechał... na jednym kole.
Kilkadziesiąt metrów dalej kierowca stracił panowanie nad motocyklem suzuki i wraz z przewróconą maszyną uderzył w linowe bariery energochłonne. Pomimo reanimacji 32-latka ze Sławkowa nie udało się uratować.
Wypadek spowodował poważne utrudnienia w ruchu na drodze nr 94 w obu kierunkach. Policjanci zorganizowali objazdy przez Dąbrowę Górniczą - Strzemieszyce.
Oficer prasowy dąbrowskiej policji asp. szt. Mariusz Miszczyk przypomniał, że wśród najczęstszych przyczyn poważnych zdarzeń na drogach są nadmierna prędkość, brawura, brak koncentracji i lekkomyślność. "Pamiętajmy, że sami również mamy ogromny wpływ na własne bezpieczeństwo" - wskazują policjanci.
32-latek ze Sławkowa to kolejna w woj. śląskim śmiertelna ofiara wypadków na motocyklu w ciągu minionych dwóch tygodni. Najbardziej tragiczna pod tym względem była sobota 28 marca, kiedy w Rudzie Śląskiej zginął 29-letni motocyklista z Chorzowa, a jego rok młodsza żona z poważnymi obrażenia trafiła do szpitala.
W tym samym dniu w Chełmie Śląskim zginął 21-letni motocyklista, który uderzył w drzewo. Wiele wskazuje na to, że w oby przypadkach do wypadków mogła przyczynić się nadmierna prędkość. (PAP)