Od ponad tygodnia trwają poszukiwania 45-letniej Aleksandry Wieczorek i jej 15-letniej córki Oliwii. Do akcji dołączyli ochotnicy.
W piątek rano przy ogródkach działkowych ROD "Przyjaźń" w Częstochowie zebrała się grupa ochotników. Odpowiedzieli na apel taty zaginionej 15-letniej Oliwii. Wszyscy chcą pomóc w rozwiązaniu zagadki. Niestety piątkowe działania nie przyniosły rezultatu. Dlatego ochotnicy przybyli na miejsce ponownie w sobotę. Mimo trudnych warunków pogodowych ruszyli w teren, żeby znaleźć chociażby jeden ślad, który może doprowadzić do Aleksandry i Oliwii. Poszukiwania wspiera wyspecjalizowana grupa z Knurowa.
- Wierzę, że one żyją. Nie szukamy ciał, tylko mamy i córki, które potrzebują pomocy - powiedział nam jeden z ochotników.
Teren jest olbrzymi. To nie tylko ogródki działkowe, ale również nieużytki wokół. Teren i pogoda nie sprzyjają poszukiwaniom. W wielu miejscach jest woda lub błoto.
45-letnia Aleksandra i jej 15-letnia córka Oliwia zaginęły 10 lutego. Najprawdopodobniej Aleksandra po zakończeniu pracy w przedszkolu pojechała na swoją działkę na terenie ROD "Przyjaźń" w Częstochowie. Jej córka wyszła z mieszkania z psem, żeby szukać mamy.
W sprawie został zatrzymany Krzysztof R. 52-latek to znajomy Aleksandry i jej sąsiad na działkach. Usłyszał zarzut pozbawienia wolności i podwójnego zabójstwa. Nie przyznał się do winy.