W wypadku do jakiego doszło pod ziemią ucierpiało 17 górników. Mają liczne złamania. Niektórzy uszkodzony kręgosłup. Trwa akcja reanimacyjna jednego z nich.
AKTUALIZACJA 18.30
Dwaj górnicy najciężej ranni trafili do szpitali w Ochojcu i Krakowie. Zostali przetransportowani śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Sześciu kolejnych górników jest lżej rannych. Mają liczne złamania. Zmarły pracownik miał 39 lat, pracował jako górniczy elektryk. To 22. śmiertelna ofiara wypadków w polskim górnictwie w tym roku.
Podczas czwartkowego wstrząsu dziewięciu innych górników odniosło obrażenia w postaci m.in. złamań i stłuczeń oraz uszkodzeń kręgosłupa. Siedmiu kolejnych pracowników uległo lekkim wypadkom.
Jak poinformował rzecznik PGG Tomasz Głogowski, wszyscy poszkodowani są już na powierzchni - najciężej ranni zostali przetransportowani do szpitali śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, pozostali karetkami pogotowia - trafili do kilku szpitali w regionie.
Do tąpnięcia doszło w czwartek około godziny 15 tysiąc metrów pod ziemią. Energię wstrząsu - jak wynika z danych Wyższego Urzędu Górniczego - wstępnie oszacowano na ponad 3 stopnie w popularnej skali Richtera. Oznacza to, że wstrząs miał charakter wysokoenergetyczny.
STAN NA 17.45
Nie żyje jeden górnik. To elektryk, który wykonywał prace w pochylni. Trzech górników jest w bardzo poważnym stanie. Wszyscy poszkodowani przebywają wciąż pod ziemią. Będą sukcesywnie transportowani na powierzchnię i przewożeni do szpitali.
STAN NA 17.25
W zagrożonym rejonie było 17 górników. Wszyscy opuścili ten obszar. 10 z nich jest rannych. Stan jednego z górników określany jest jako ciężki. Ok. 17.45 głos w sprawie wypadku ma zabrać minister Adam Gawęda.
Wcześniej pisaliśmy:
STAN NA 16.50
Nie potwierdzają się informacje o ofiarach śmiertelnych wstrząsu w KWK Bielszowice. Informację o wstrząsie potwierdził rzecznik PGG Tomasz Głogowski. Zapewnił, że życiu 16 wycofanych górników nie grozi niebezpieczeństwo. Przez godzinę nie było kontaktu z siedemnastym górnikiem. Jest jednym z najbardziej poszkodowanych. Ze wstępnych informacji wynika, że jego stan jest poważny. Trwa akcja reanimacyjna. Akcja ratownicza prowadzona jest przy szybie Wygoda w Mikołowie.
Około 15.15 zatrzęsło domami w pobliżu KWK Bielszowice przy szybie Wygoda w Mikołowie. Na miejsce jadą ratownicy medyczni, straż pożarna i policja. Dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego potwierdza, że nie ma kontaktu z jednym z górników, którzy byli pod ziemią w rejonie zagrożenia. Na miejscu wylądowały dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Trzeci jest w drodze.
(SILESIA24/PAP)