To był tragiczny rok na kopalniach. 23 ofiary wypadków!

Murcki

Redakcja

30 grudnia 2019

Dawno nie było tak tragicznego roku w polskich kopalniach. Według oficjalnych danych Wyższego Urzędu Górniczego, przez cały 2019 rok zginęło aż 23 górników.

W 2018 roku na polskich kopalniach zginęło 21 górników (do oficjalnych statystyk nie wlicza się katastrofy w Karwinie, gdzie zginęło 12 Polaków). Rok wcześniej ziemia pochłonęła ich tylko 15. Niestety w tych 12 miesiącach było jeszcze gorzej. Polskie górnictwo straciło 23 pracowników.

Ten "nieszczęśliwy licznik" został uruchomiony już 5 stycznia. Na KWK „Piast-Ziemowit” Ruch Piast. Po godz. 11 górnik brygady przygotowawczej został ciężko ranny podczas prac na dole. Trzy godziny później zmarł w szpitalu św. Barbary w Sosnowcu. W styczniu zginęło podczas pracy jeszcze 4 górników - aż 2 wypadki śmiertelne na KWK ROW Ruch Rydułtowy oraz ZG WIKLINO III i O/ZG „Rudna” (inne  śmiertelne wypadki na tej kopalni  wydarzyły się jeszcze 8 czerwca i 18 grudnia). 

21 lutego na KWK "Murcki-Staszic" zginęli nadsztygar i sztygar. Oficjalnym powodem ich śmierci było wg raportu WUG-u "przebywanie nadsztygara i sztygara działu wentylacji w nieprzewietrzanej". Jednak to nie jedyne ofiary na tej kopalni. Pół roku później, 1 lipca, na KWK "Murcki-Staszic" doszło do tąpnięcia, po którym życia straciło 3 górników - był to najtragiczniejszy tegoroczny wypadek.

CZYTAJ TAKŻE PIS chce jednak odejść od węgla?

Swoje żniwo zebrało też KWK "Pniówek". 27 marca o 13:45 pracownik kopalni zginął przez dociśnięcie górnika spągnicą sekcji obudowy zmechanizowanej do nadstawki przenośnika zgrzebłowego ścianowegoDrugie śmiertelne zdarzenie w tej placówce miało miejsce 6 sierpnia. Według oficjalnego raportu - czasie przemieszczania klatki wielkogabarytowej w dół, z niewyjaśnionych przyczyn, pracownik, wychylił głowę w kierunku poruszającej się klatki wielkogabarytowej. Poruszająca się klatka docisnęła głowę pracownika do dźwigara konstrukcji krzesła szybowego zabudowanego pomiędzy przedziałem wschodnim i zachodnim szybu „III”.

Śmierć spotkała też górników z Dolnego Śląska. 10 kwietnia zginął pracownik w Lubinie, zaś 5 lipca w Polkowicach. Pojedyncze tragedie wydarzyły się również w: KWK Ruda Ruch Bielszowice, ZG Janina, ZG Sobieski, KWK "Silesia", Kopalnia „Skrzypiec I”, KWK "Mysłowice-Wesoła" oraz KWK „Knurów-Szczygłowice” Ruch Knurów.

Oby rok 2020 nie był taki pechowy. Tego życzymy wszystkim górnikom.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3