Nie ma jednomyślności w sporze pielęgniarek z dyrekcją Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku. Nie zgadzamy się na różnice w poziomie wynagrodzeń sięgające nawet kilkuset złotych - mówi Iwona Borchulska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Regionu Śląskiego.
Jest już gotowość strajkowa, na korytarzach szpitala pojawiły się specjalne plakaty. Zdaniem przedstawicielek OZZPiP, dysproporcje w pielęgniarskich zarobkach są nie do zaakceptowania.
Tylko rozmowy z wszystkimi związkami, realne i partnerskie negocjacje, nawet z udziałem mediatora będą krokiem do rozwiązania problemu wynagrodzeń. Ubolewam, że środowisko nie jest tu jednomyślne.”
Iwona Borchulska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Regionu Śląskiego
Tymczasem dyrekcja placówki podaje, że szpital znajduje się w złej sytuacji finansowej. Strata za 2018r. osiągnęła prawie 13 mln. złotych. W związku z tym, że nie ma perspektyw na zwiększenie wartości kontraktu z NFZ, spełnienie wszystkich żądań stron społecznych jest niemożliwe.
Apelujemy do załogi o niepodejmowanie akcji strajkowej, która w żaden sposób nie rozwiąże problemów finansowych szpitala, a jedynie dołoży nowych”
dyrekcja wss nr 3 w rybniku
W tej chwili spór w rybnickim szpitalu fatalnie wpływa na atmosferę w lecznicy, natomiast nie przekłada się bezpośrednio na dostęp do procedur medycznych dla chorych.