Jest przełom w sprawie Łukasza Porwolika. Dwie osoby usłyszały zarzuty, trzecia czeka na spotkanie z prokuratorem.
40-letni mężczyzna usłyszał dziś zarzut zabójstwa połączonego z rozbojem, nielegalnego posiadania broni i materiałów wybuchowych oraz posiadania narkotyków powyżej dwóch kilogramów. 33-letnia kobieta usłyszała z kolei zarzut zacierania śladów, nielegalnego posiadania granatu oraz substancji narkotycznych.
Oboje będą doprowadzeni do sądu z wnioskiem prokuratury o areszt na trzy miesiące. Sąd ma dobę na podjęcie decyzji w tej materii.
Podejrzana o zabójstwo Łukasza Porwolika jest jeszcze trzecia osoba. To mężczyzna, z którym prokuratorskie czynności zostały zaplanowane na 16 sierpnia.
Na uwagę zasługuje w tej sprawie bardzo sprawna kooperacja funkcjonariuszy komend w Chorzowie oraz Strzelcach Opolskich oraz katowickiej komendy wojewódzkiej. Przed śledczymi jeszcze mnóstwo pracy by wyjaśnić dokładne wszelkie okoliczności tej sprawy.”
Cezary Golik, prokuratura rejonowa w Chorzowie
Przypomnijmy: sprawa tajemniczego zniknięcia Łukasza Porwolika zelektryzowała mieszkańców regionu.
Według informatorów S24, Łukasz Porwolik mógł nie opuścić warsztatu, w którym dokonano transakcji związanej z samochodem i tam zostać zamordowany. Śledczy przeszukali warsztat w Świętochłowicach. Należy on do ojca chłopaka, który miał kupić od Łukasza samochód.
Spalone ciało (według Krzysztofa Rutkowskiego to właśnie zaginiony Łukasz Porwolik) znaleziono w okolicach Opola. Dokładnie w kompleksie leśnym pomiędzy Błotnicą Strzelecką a Płużnicą Wielką w powiecie strzeleckim. Znalazł je rolnik, który jechał traktorem drogą polną w rejonie ruin po Bakutilu czyli zakładzie produkującym mączkę kostną. Na miejsce pojechał ojciec zaginionego. Potwierdza, że klucze które znaleziono przy zwłokach pasują do drzwi mieszkania Łukasza.