Koncert „Louis Armstrong - Tribute” to duża dawka swingującego jazzu, dobrej trąbki i zachrypniętego głosu Troya „Satchmo” Andersona, który od dziecka był ogromnym fanem w twórczości Louisa Armstronga. Może właśnie to sprawiło, że śpiewa, gra i nawet wygląda podobnie jak jego Mistrz.
Występ Troya jest wyśmienicie przygotowany i oprócz perfekcyjnego wykonania jest również miejsce na „small talk” i parę dobrych żartów z południowego wybrzeża USA. Dzięki temu wszystkiemu podczas koncertu mamy przyjemność wyobrazić sobie kluby jazzowe w Nowym Orleanie, Chicago czy Nowym Jorku.
Troy nauczył się grać na trąbce w dzieciństwie, później kontynuował naukę i grał pierwsze koncerty wraz z blisko 90 osobową orkiestrą dętą z Florydy. Każde wakacje spędzał na 3 miesięcznym tournée po Stanach Zjednoczonych, podczas którego podróżowali 4 pełnymi autokarami.
Troy po zakończeniu szkoły szybko rozpoczął samodzielne koncertowanie, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Europie. Jego życie szybko stało się ciągłą podróżą. Troy prezentował swój program „Louis Armstrong – Tribute” w wielu Filharmoniach, salach i klubach. Podczas festiwali jazzowych, imprez firmowych i kulturalnych, a nawet na statkach w Zatoce Meksykańskiej i Morzu Karaibskim.
Twórczości Louisa Armstronga to niezmiennie największa pasja Troya „Satchmo” Andersona, którą zaraża publiczność. Utwory takie jak „What a wonderful world” i “Whiskey drinking woman” lub „Mac the Knife” czy „Cheek to Cheek” z pewnością rozbudzą w każdym pozytywne wibracje i rytmiczne ruchy rodem z amerykańskich klubów.
Miejsce: Jazz Club KOMin
Sosnowiec, Będzińska 65