Solidarność sprzeciwia się podziałowi grupy energetycznej Tauron poprzez wydzielenie z niej aktywów wytwórczych opartych na węglu. W piątek związkowcy zaapelowali w tej sprawie do rządu i zarządu firmy o dialog, deklarując wolę merytorycznej dyskusji o transformacji energetyki.
Przedstawiciele Taurona zapewniają, że dialog społeczny w spółce jest prowadzony, a kolejne spotkanie z członkami działającej w Grupie Rady Społecznej zaplanowano na najbliższą środę. Także wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń zadeklarował w miniony czwartek, że strona społeczna grup energetycznych – w tym Taurona - zostanie włączona w konsultacje dotyczące projektu wydzielenia aktywów węglowych do odrębnego podmiotu.
W połowie kwietnia resort aktywów złożył wniosek o wpisanie do wykazu prac rządu programu transformacji sektora elektroenergetycznego, zakładającego, że do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE) trafią aktywa związane z wytwarzaniem energii z węgla od PGE, Tauronu i Enei – obecnie grupy te są właścicielami 70 bloków węglowych.
Projekt budzi sprzeciw związkowców, którzy m.in. obawiają się utraty miejsc pracy i likwidacji grup, w których pracują – zarówno aktywów przeniesionych do NABE, jak i pozostałych, które – jak przypuszczają przedstawicie strony społecznej, choć zaprzecza temu MAP i zarządy energetycznych spółek – mogłyby zostać skonsolidowane.
W piątek swoje stanowisko w tej sprawie przedstawiła Solidarność. W konferencji prasowej przed katowicką siedzibą Taurona wzięli udział szefowie regionalnych i branżowych struktur związku, liderzy „S” w poszczególnych spółkach Taurona, a także przewodniczący Solidarności Piotr Duda, który zarzucił rządowi zaniechanie dialogu społecznego w sprawie zasad transformacji energetyki.
Szef „S” przypomniał, że także negocjacje umowy społecznej dla górnictwa, zakończone w czwartek uzgodnieniem tekstu porozumienia, były – jak się wyraził – „wymuszone protestami”. „Jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe, że rządzący nie uczą się na błędach” – ocenił Duda. „Nie ma zgody Solidarności i, mam nadzieję, całej strony społecznej, aby podzielić grupę Tauron. Chcemy konkretnych rozmów” – zadeklarował lider związku, podkreślając przy tym, że „S” nie jest przeciwna transformacji energetycznej, chce jednak, by jej zasady były uzgodnione w dialogu.
Do umowy społecznej dotyczącej górnictwa nawiązał również przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz, który zapewnił, że w umowie tej zapisane są także zasady związane z transformacją i rozwojem Górnego Śląska. Proces, którego efektem może być utrata miejsc pracy w regionie po ewentualnym podziale Grupy Tauron, uznał za zaprzeczenie uzgodnień zawartych w umowie, która w najbliższą środę ma zostać parafowana.
Szef Solidarności w Tauronie Waldemar Sopata przypomniał, że początkiem Grupy Tauron było połączenie kopalni Sobieski w Jaworznie z miejscową elektrownią. Z czasem powstała duża grupa, skupiająca cały energetyczny łańcuch – od wydobycia i dostaw paliwa, jakim jest węgiel, poprzez produkcję energii, po jej sprzedaż i dystrybucję. W ocenie związkowca, wiele argumentów przemawia za tym, aby – jak mówi – „Grupa Tauron funkcjonowała w takim kształcie jak do tej pory”. W spółkach Grupy trwają spory zbiorowe, które mogą dać związkom prawo do legalnych protestów.
"Mrzonką i oszustwem” nazwał oceny, iż dzięki wydzieleniu z Taurona bloków węglowych energia w Polsce będzie tańsza. Zarządowi Taurona zarzucił hipokryzję i lekceważenie strony społecznej oraz pozorowanie dialogu.
Przedstawiciele Taurona odrzucają zarzuty dotyczące braku dialogu, wskazując m.in. na zaplanowane na najbliższą środę spotkanie zarządu z działającą w Grupie Radą Społeczną. Przekonują jednocześnie, że zmiany w sektorze energetycznym są konieczne.
Rzecznik Taurona Łukasz Zimnoch poinformował, że w Grupie funkcjonuje „ustrukturyzowany mechanizm dialogu ze stroną społeczną oparty o Radę Społeczną zrzeszającą przedstawicieli największych związków zawodowych”. W najbliższą środę w ramach Rady odbędzie spotkanie zarządu ze stroną społeczną, na które to strona społeczna otrzymała zaproszenie w ubiegłym tygodniu – podał rzecznik. Podkreślił, że „strukturalne zmiany w sektorze energetycznym są konieczne, a ich zaniechanie czy opóźnianie doprowadzi do osłabienia polskich firm energetycznych”.
„Koncepcja wydzielenia aktywów zwiększa możliwości finansowe spółek energetycznych w zakresie inwestycji w nisko- i zeroemisyjne technologie wytwarzania. W obliczu lawinowo rosnących kosztów emisji CO2, szybkie zwiększenie mocy w energetyce odnawialnej stanowi jedyną drogę rozwoju polskiej energetyki” – ocenił Łukasz Zimnoch.
W ubiegłotygodniowym wywiadzie dla PAP również prezes Taurona Paweł Strączyński uspokajał, że związkowcy nie mają powodów do obaw. Jak mówił, po wydzieleniu aktywów węglowych Tauron pozostanie odrębną Grupą, zyskując szanse rozwoju i przyspieszenia zielonej transformacji, zaś wydzielone aktywa węglowe będą miały wieloletnią perspektywę dalszego, stabilnego działania w podmiocie kontrolowanym przez Skarb Państwa i korzystającym - jeżeli zgodzi się na to Komisja Europejska - z pomocy publicznej.
W czwartek do zapowiedzi związkowych protestów odniósł się w Katowicach wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń, który zapewnił, że w momencie, w którym program wydzielenia aktywów węglowych zostanie wpisany do wykazu prac legislacyjnych rządu, resort zamierza przedstawić w jaki sposób ten proces będzie wyglądał oraz włączy stronę społeczną ze wszystkich grup energetycznych, których to dotyczy, w konsultacje.
„Jeśli strona społeczna będzie miała tutaj wątpliwości, będziemy je brali pod uwagę i z całą pewnością przed przyjęciem tego programu przez Radę Ministrów on będzie poprzedzony możliwością zgłaszania uwag, ale także spotkaniami, podczas których będziemy mogli otwarcie porozmawiać o wszystkich wadach i zaletach tego rozwiązania” – mówił w czwartek Soboń, który jest również pełnomocnikiem rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego.
W ubiegłotygodniowym wywiadzie dla PAP prezes Taurona Paweł Strączyński zapewnił, że nie są prowadzone żadne prace i analizy, które miałyby zmierzać do konsolidacji krajowych grup energetycznych po możliwym wydzieleniu z nich aktywów węglowych. W ocenie prezesa, nie tylko nie ma mowy o likwidacji czy połączeniu Taurona z innymi grupami, ale przeciwnie - przed Tauronem wydzielenie aktywów węglowych otworzy perspektywę szybszego rozwoju – przy zachowaniu pełnej samodzielności, zaś pracownikom wydzielanych elektrowni da bezpieczeństwo zatrudnienia.(PAP)