Brutalne pobicie na ul. Mariackiej, śmiertelne potrącenie kobiety przez autobus na ul. Mickiewicza, liczne bójki, spożywanie alkoholu w miejscach publicznych i niszczenie mienia. To dla wielu obraz centrum Katowic. Prezydent miasta Marcin Krupa zapowiada zmiany.
25 lipca doszło do brutalnego pobicia na ul. Mariackiej w Katowicach. Dobrze znany policji 33-letni mężczyzna brutalnie zaatakował kobietę. Wszystko zarejestrował jeden ze świadków, a wideo ze zdarzenia trafiło do sieci. Tydzień później doszło do tragicznego zdarzenia na ul. Mickiewicza. Kierowca autobusu miejskiego potrącił ze skutkiem śmiertelnym 19-letnią Barbarę ze Świętochłowic. Pojazd "przeciągnął" ciało kobiety przez ponad 100 metrów. Kierowca tłumaczył, że obawiał się o swoje życie. Chwilę przed zdarzeniem przy przystanku autobusowym doszło do bójki. Wszystko działo się nad ranem, uczestnicy bójki, jak również ofiara potrącenia, byli wcześniej na imprezie.
To tylko dwa najgłośniejsze zdarzenia z ostatnich miesięcy, do których doszło w centrum Katowic. Co tydzień policja interweniuje w tym rejonie nawet kilkaset razy. Bójki, spożywanie alkoholu w miejscach publicznych oraz niszczenie mienia - to chleb powszedni. Centrum stolicy województwa śląskiego nie należy do najbezpieczniejszych, zwłaszcza w weekendy. Do Katowic na imprezy zjeżdża tysiące osób z całego regionu i nie tylko. Chyba każdy, kto postanowił spędzić piątkową lub sobotnią noc w knajpie lub klubie był świadkiem niebezpiecznych sytuacji.
Prezydent Katowic na konferencji prasowej przedstawił cztery filary, które mają poprawić bezpieczeństwo w ścisłym centrum Katowic. Podjęte przez władze Katowic działania to skutek wydarzeń z minionych wakacji. Marcin Krupa we współpracy z policją oraz strażą miejską proponuje zmiany, które mają poprawić poczucie bezpieczeństwa w katowickim śródmieściu.
Mamy świadomość, że nie jesteśmy w stanie 100-procentach zabezpieczyć naszych mieszkańców i gości. Urząd Miasta, straż miejska, policja i lokalna społeczność podejmą pewien trud wspólnego działania
- powiedział prezydent Katowic.
Pierwszy filar to zwiększenie patroli policyjnych w mieście. Jak wskazał Krupa, "to już się dzieje". Drugi filar to straż miejska. Rada Miasta będzie głosować nad przeniesieniem środków, które umożliwią utworzenie 20 dodatkowych etatów w straży miejskiej, zatrudnienie 4 nowych pracowników cywilnych, a także wypłacanie dodatku w wysokości 300 złotych brutto dla funkcjonariuszy pracujących w terenie. Trzeci filar dotyczy zakupu 20 nowych kamer monitoringu w centrum miasta oraz zatrudnienie 5 nowych operatorów. Jeden z operatorów ma zajmować się wyłącznie obserwowaniem centrum miasta. Miasto chce współpracować też z mieszkańcami Katowic poprzez badania poczucia bezpieczeństwa i stworzenie mapy zagrożeń oraz prowadzenie zajęć dydaktycznych.
Prezydent Krupa został zapytany o restauracje, puby i dyskoteki, w których najczęściej mieszkańcy i przyjezdni upijają się, co prowadzi do popełniania przestępstw. Włodarz miasta odparł, że Urząd będzie rozmawiał z właścicielami i liczy na współpracę. W innym przypadku dojdzie do wycofywania koncesji na alkohol.
Zapytaliśmy Marcina Krupę o poprawę bezpieczeństwa w komunikacji publicznej w nawiązaniu do tragedii na ul. Mickiewicza. - Projekt, który przedstawiłem bardzo na szybko, bo to jest szybkie działanie i trzeba ogłosić przetarg na ochronę zewnętrzną kierowców i pasażerów, trochę upadł w metropolii - skomentował nawiązując do swoich propozycji z sierpnia. Dodał, że liczy na to, że na kanwie tego pomysłu Metropolia dojdzie do porozumienia. - Przewidujemy w ramach naszych działań patrole po cywilnemu, które nie tylko będą patrolować ulice, ale i również będą przemieszczały się komunikacją miejską - zapowiedział prezydent Katowic.