Senat w rękach opozycji? Co to oznacza dla PiS?
Zwycięstwo PiS w senacie wydawało się wczoraj niemal pewne. Tymczasem rzutem na taśmę kandydaci opozycji "wyrwali" mandaty senatorom z PiS. Największą niespodziankę sprawiła kandydatka Lewicy. Gabriela Morawska-Stanecka wygrała z wieloletnim senatorem Czesławem Ryszką. Wciąż nieznane są losy jednego mandatu w Słupsku. Jednak dzięki sukcesowi śląskich kandydatów będzie albo remis, albo wygrana opozycji.
PiS nie ma większości w Senacie. Kandydaci wspierający PiS mogą łącznie liczyć na 49 mandatów w Senacie, natomiast kandydaci różnych komitetów opozycyjnych zdobyli mandaty senackie łącznie w 50 okręgach. Nieznany jest ostateczny wynik w jednym okręgu.
W skali całego kraju, kandydaci Koalicji Obywatelskiej zdobyli łącznie 42 mandaty w Senacie, kandydaci PSL Koalicja Polska trzy mandaty, a kandydaci "Lewicy" dwa.
Trzy mandaty przypadły natomiast kandydatom niezależnym, ale kojarzonym z opozycją. Z kolei jeden mandat w Olsztynie zdobyła niezależna senator Lidia Staroń, wspierana przez PiS. W sumie jednak PiS będzie w ten sposób dysponować tylko 49 mandatami.
Senat ma inicjatywę ustawodawczą, może także odrzucać ustawy uchwalane przez Sejm. Sejm ma możliwość odrzucenia poprawek Senatu bezwzględną większością głosów. Jednak przewaga w senacie dotychczas podporządkowanemu Jarosławowi Kaczyńskiemu zmienia dla PiS wiele. Senatorzy będą mogli zablokować "błyskawiczne" procedowanie ustaw. Na zrecenzowanie ustaw przegłosowanych przez Sejm ma aż 30 dni.
Na 13 mandatów senatorskich w woj. śląskim, sześcioro senatorów - wprowadziła z tego regionu Koalicja Obywatelska, PiS będzie miał pięcioro senatorów, a komitet wyborczy SLD - dwoje.
Senatorami KO zostali: wieloletni prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz, b. wiceprezydent Bytomia Halina Bieda, b. wiceminister zdrowia, posłanka minionej kadencji Beata Małecka-Libera, dyrektor Miejskiego Zakładu Zasobów Lokalowych w Sosnowcu Joanna Sekuła, wiceprzewodnicząca bielskiej rady miejskiej Agnieszka Gorgoń-Komor i b. europoseł Marek Plura.
PiS będą reprezentować w Senacie: dotychczasowy senator Ryszard Majer, fotograf Ewa Gawęda (w poprzedniej kadencji senatorem był jej mąż, w obecnych wyborach startujący do Sejmu wiceminister energii Adam Gawęda), senator minionej kadencji Wojciech Piecha, dotychczasowa radna Rudy Śląskiej Dorota Tobiszowska oraz senator minionej kadencji Tadeusz Kopeć.
Komitet wyborczy SLD wprowadził w woj. śląskim do izby wyższej lekarza z Częstochowy, lidera Polskiej Partii Socjalistycznej Macieja Koniecznego i wiceprezes partii Wiosna Gabrielę Morawską-Stanecką.
Najwięcej głosów w wyborach do Senatu w woj. śląskim - 124 255 - otrzymał samorządowiec Zygmunt Frankiewicz, który przez ponad 26 lat był prezydentem Gliwic. Na bielską radną Agnieszkę Gorgoń-Komor głosowało 114 113 osób, na Ewę Gawędę 97 412 osób, a na Marka Plurę (dane ze 166 na 167 obwodów) 91 388 wyborców. Joanna Sekuła otrzymała 83 771 głosów, Beata Małecka-Libera 82 090, a Ryszard Majer 82 080.