Dziecko przeszło pierwszą tego typu na świecie transplantację narządów głowy i szyi wraz z przeszczepieniem zmodyfikowanego szpiku.
Operację przeprowadził zespół specjalistów pod kierunkiem profesora Adama Maciejewskiego, kierownika Kliniki Chirurgii Onkologicznej i Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii w Gliwicach. Chłopiec mając zaledwie rok, połknął żrącą substancję tzw. kreta.
Koszmarne obrażenia wewnętrzne doprowadziły do martwicy narządów głowy i szyi, czyli nasady języka, krtani, gardła, tchawicy i przełyku aż do żołądka. Chłopiec nie jadł (był żywiony dojelitowo) i nie oddychał samodzielnie. Nie potrafił mówić.
21 marca tego roku w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu (Instytut Onkologii w Gliwicach nie ma oddziału pediatrycznego) przeprowadzono rozległą transplantację narządów szyi pobranych od zmarłego dawcy. Zespolenie nerwów wymagało idealnej precyzji i było niezwykle skomplikowane - mówili podczas konferencji prasowej specjaliści z gliwickiego instytutu. Teraz dziecko będzie poddawane intensywnej rehabilitacji, a ostateczne efekty nowatorskiej operacji będą osiągnięte za sześć - dziewięć miesięcy.
Dr n.med. Szymon Pawlak, koordynator Oddziału Kardiochirurgii, Transplantacji Serca i Mechanicznego Wspomagania Krążenia u Dzieci SCCS w Zabrzu, ogłosił na Facebooku, że "chłopczyk po przeszczepie narządów szyi został wypisany z naszego oddziału po ponad miesięcznym pobycie. Trzymamy kciuki i życzymy szybkiego powrotu do pełnej sprawności".