Opozycji udało się odroczyć posiedzenie Sejmu, na którym posłowie debatują m.in. nad Lex TVN, do września. Ale tylko na chwilę. Marszałek Witek zarządziła reasumpcję. Sejm podczas drugiego głosowania odrzucił wniosek o odroczenie obrad.
Na wniosek Koalicji Obywatelskiej oraz Koalicji Polskiej Sejm głosował nad odroczeniem posiedzenia do września. Wniosek przeszedł - za głosowało 229 posłów, przeciw 227. Okazało się, że pomysł opozycji poparli członkowie Kukiz '15. Marszałek Elżbieta Witek ogłosiła bardzo długą przerwę, podczas której Prawo i Sprawiedliwość zebrało wymagane 30 podpisów pod reasumpcję. Marszałek zasięgnęła też porady prawnej, czy może powtórzyć takie głosowanie. Około godziny 19:30 rozpoczęło się najpierw głosowanie nad wnioskiem o reasumpcję, a potem powtórzone zostało głosowanie nad wnioskiem o odroczenie posiedzenia.
Za drugim razem odroczenie zostało odrzucone, m.in. głosami grupy Pawła Kukiza. Opozycja krzyczała hańba. Z mównicy Borys Budka, Hanna Gill-Piątek czy też Jakub Kulesza mówili o kompromitacji marszałek Witek i złamaniu przez nią prawa.
Sejm wrócił do pracy i porządku obrad.
Sytuację skomentował na Twitterze Donald Tusk: Większość sejmowa, klejona błotem korupcji i szantażu, rozkłada się na naszych oczach. Może jeszcze jakiś czas trwać, ale nie jest już w stanie rządzić - napisał,
Borys Budka również dodał wpis na Twitterze: Pamiętacie hasło marszałek #Witek „Trzeba anulować, bo przegramy”? Właśnie mamy kolejną osłonę - marszałek wmawia członkom konwentu seniorów, że, z uwagi na jej nieprecyzyjną wypowiedź, posłowie nie wiedzieli, do kiedy odraczają obrady. I dlatego chce głosować reasumpcję. Żenada.