Jak zapowiedziała sosnowiecka prokuratura, tak też się stało. Tomasz M. pozostaje w areszcie. Śledczy czekają na wyniki obserwacji psychiatrycznej "bestii z Sosnowca".
Na początku maja Waldemar Łubniewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu poinformował nas, że opinia biegłych psychiatrów nie wpłynęła jeszcze do prokuratury. O obserwacji psychiatrycznej Tomasza M. zdecydował sąd 14 lutego 2022 roku. Tego samego dnia przedłużył tymczasowe aresztowanie "bestii" do 18 maja. Jak dodaje prokurator Łubniewski, sosnowiecka prokuratura skierowała do Sądu Apelacyjnego w Katowicach wniosek o przedłużenie aresztu na kolejne 3 miesiące. We wtorek, 17 maja został rozpatrzony pozytywnie. Tym samym Tomasz M. pozostanie w areszcie do 16 sierpnia 2022 roku.
Tomasz M. usłyszał do tej pory siedem zarzutów. Dwa dotyczą 11-letniego Sebastiana (m.in. zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem). Trzy inne zarzuty dotyczą przestępstw o charakterze pedofilskim, gdzie ofiarami miały być dwie małoletnie osoby. Pozostałe oskarżenia dotyczą pornografii dziecięcej i nielegalnego oprogramowania.
Bestia
22 maja 2021 roku w Dąbrówce Małej (Katowice) 11-letni Sebastian bawił się na placu zabaw. Miał wrócić do domu o godzinie 19. Napisał do swojej mamy wiadomość z prośbą, żeby pozwoliła mu pobawić się 30 minut dłużej. Mama zgodziła się. Było to ostatni raz, gdy miała kontakt ze swoim synem.
Następnego dnia policja i media w całej Polsce ogłosiły zaginięcie Sebastiana. Służby trafiły na trop 41-letniego Tomasza M., okulistę z Sosnowca. Monitoring w pobliżu placu zabaw zarejestrował jego samochód, który w pewnym momencie gwałtownie przyspieszył.
Policja czekała kilka godzin, aż Tomasz M. pokaże się w okolicy Niwki. Został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Od razu wskazał miejsce ukrycia zwłok chłopca - niedaleko budowy jego domu. Chłopiec przewożony był najprawdopodobniej do kilku miejsc. Tomasz M. miał planować zalanie zwłok betonem na budowie swojego domu.
Okulista z Sosnowca już w 2008 roku porwał chłopca - stało się to w Siemianowicach Śląskich. Zrobił mu nagie zdjęcia i wypuścił. Został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć. W 2018 roku nałożono na niego zakaz zbliżania do byłej żony z powodu znęcania się nad nią.
Sekcja zwłok 11-letniego Sebastiana wykazała śmierć z powodu uduszenia.