Rozpoczęła się kolejna tura rozmów związków zawodowych z zarządem Polskiej Grupy Górniczej i stroną rządową. W grze podwyżki dla górników i wypłacenie rekompensat. W rozmowie uczestniczy mediator.
Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia związkowcy z WZZ "Sierpień 80" z Rafałem Jedwabnym na czele rozpoczął okupację siedziby PGG, która trwała dwa dni. Działanie to wynikało z zawiązanego wcześniej komitetu protestacyjno-strajkowego i wysłania żądań do PGG. Związkowcy domagają się wypłacenia rekompensat za pracę w dodatkowe dni i podniesienia średniego wynagrodzenia w PGG do 8200 złotych brutto.
Po świętach doszło do pierwszego oficjalnego spotkania z wiceministrem aktywów państwowych Piotrem Pyzikiem. Po dwóch godzinach rozmowy zakończyły się fiaskiem. Związkowcy zapowiedzieli 48-godzinną blokadę wysyłki węgla z kopalń PGG. Blokada rozpoczęła się 4 stycznia o godzinie 7:00. Jeszcze tego samego dnia doszło do kolejnego spotkania w siedzibie spółki.
Jak nieoficjalnie poinformował Slaskibiznes.pl, porozumienie było już na stole podczas rozmów 4 stycznia. Związkowcy mieli zgodzić się na 8100 złotych brutto i rekompensaty, lecz nagle miał zadzwonić minister Jacek Sasin i kazał wybrać związkowcom albo jedno, albo drugie. Po tym incydencie strona społeczna zakończyła rozmowy.
5 stycznia śląsko-dąbrowska Solidarność poinformowała o najnowszych ustaleniach komitetu protestacyjnego. Związkowcy chcą ponownie zablokować wywóz węgla do elektrowni od 17 stycznia. Natomiast dzisiaj o godzinie 11:00 w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej rozpoczęło się spotkanie z udziałem mediatora.
Bogusław Hutek z górniczej Solidarności stwierdził, że nie jest optymistycznie nastawiony do tego spotkania. - Zobaczymy co będzie na stole - powiedział Hutek, ale nie chciał zdradzić, dlaczego rozmowy z ubiegłego tygodnia zakończyły się fiaskiem. - Może ktoś źle przekazał- stwierdził.
WIĘCEJ W PONIŻSZYM WIDEO: