Rosyjski pocisk spadł na Polskę? Morawiecki: Apeluję do wszystkich Polaków, by zachować spokój

Morawieckiprzewodow
Kastelik

Szymon Kastelik

16 listopada, 2022

Premier Mateusz Morawiecki wezwał ambasadora Rosji do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Szef rządu apeluje też o spokój po eksplozji, do której doszło we wsi Przewodów.

We wtorek, 15 listopada po godzinie 15:00 doszło do eksplozji na terenie skupu zboża we wsi Przewodów na Lubelszczyźnie. Zginął rolnik i pracownik skupu. Pierwsze zdjęcia z miejsca tragedii, które pojawiły się w sieci wskazywały na to, że nie był to zwykły wybuch. Szybko pojawiła się nieoficjalna informacja dot. rosyjskiej rakiety. Wczoraj doszło do jednego z największych ostrzałów Ukrainy od czasu rozpoczęcia się rosyjskiej agresji. Dlatego pojawiły się hipotezy dot. zabłąkanego rosyjskiego pocisku lub zestrzelenia go przez ukraińskie wojsko. 

- W dniu 15 listopada 2022 r. miał miejsce kolejny wielogodzinny zmasowany ostrzał całego terytorium Ukrainy i jej infrastruktury krytycznej prowadzony przez siły zbrojne Federacji Rosyjskiej. O godzinie 15:40 na terenie wsi Przewodów w powiecie hrubieszowskim w województwie lubelskim spadł pocisk produkcji rosyjskiej, w wyniku czego śmierć poniosło dwóch obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. W związku z tym zdarzeniem minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau wezwał ambasadora Federacji Rosyjskiej do MSZ z żądaniem niezwłocznego przekazania szczegółowych wyjaśnień - czytamy w komunikacie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Premier Mateusz Morawiecki zwołał w trybie pilnym Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych. Dzisiaj na godzinę12:00 prezydent Andrzej Duda  zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W nocy rozmawiał telefonicznie z prezydentem USA i prezydentem Ukrainy. Zachodnie państwa wyraziły solidarność z Polską, złożyły kondolencje rodzinom ofiar oraz zaoferowały swoją pomoc w rozwiązaniu tej sprawy.

Wieś jest aktualnie zdominowana przez polskie służby: policyjne i wojskowe. Według CNN samolot NATO śledził pocisk, ale nie ma danych mówiących o tym, z którego kierunku został wystrzelony. Pojawiają się informację, które wskazują na to, że w skupie zboża wybuchł pocisk produkcji rosyjskiej, ale nie musi to oznaczać, że wystrzelili go Rosjanie. Moskwa oczywiście nie przyznaje się do niczego i uważa, że jest to prowokacja,

Jeszcze we wtorek jeden z urzędników USA powiedział w rozmowie z Associated Press, że na terenie Polski spadły dwie rosyjskie rakiety.

- Zdecydowaliśmy o wezwaniu ambasadora Federacji Rosyjskiej do MSZ. Prowadzimy analizy z naszymi sojusznikami w zakresie potencjalnego użycia art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, który uruchamia konsultacje w ramach NATO. Weryfikujemy przesłanki, które mogą służyć do tego, aby ten artykuł został użyty - mówił po posiedzeniu Rady Ministrów Mateusz Morawiecki.

- Apeluję do wszystkich Polaków, by zachować spokój i szczególną ostrożność wobec prób dezinformacji. Musimy być gotowi na fake newsy oraz ataki propagandowe i informacyjne. Chaos to broń, którą posługuje się Rosja. Musimy opierać się wyłącznie na faktach - dodał premier. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-2 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 8.8µg/m3 PM2.5: 8.1µg/m3