Mieszkańcy powiatów mikołowskiego, rybnickiego i wodzisławskiego ponownie protestowali przeciwko budowie linii kolei dużych prędkości nr 170 przez swoje wsie i miasta. Nie zgadzają się na wyburzenia, przesiedlenia i niszczenie środowiska.
W lutym i w marcu 2022 roku mieszkańcy Katowic, powiatu mikołowskiego, rybnickiego oraz wodzisławskiego protestowali przeciwko budowie linii kolei dużych prędkości nr 170 Katowice - granica państwa - Ostrawa. Projekt ten jest częścią planu budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Egis Poland wraz z CPK wyznaczyła cztery warianty potencjalnej trasy. Każdy z nich wymaga wyburzenia wielu gospodarstw domowych, przedsiębiorstw oraz wiąże się z mocną ingerencją w naturę.
Korzyści? Prawie żadne, ponieważ na ten moment na trasie linii 170 nie przewidziano żadnych przystanków. Mieszkańcy i samorządowcy podczas konsultacji z przedstawicielami Egis i CPK wyrazili swój sprzeciw wobec budowy tej linii. Wskazywali m.in. na to, że już istnieje połączenie kolejowe do Czech, z którego można skorzystać. Samorządowcy z powiatu mikołowskiego przy okazji spotkania senackiej komisji ds. woj. śląskiego z ministrem Marcinem Horałą zaproponowali dodatkowy wariant, który przebiega przez Las Kobiórski i omija większość zabudowań.
Mieszkańcy prawie wszystkich gmin i sołectw ponownie wyszli na ulicę. 10 czerwca o godzinie 17:00 odbył się ogólnopolski protest w całym kraju. W woj. śląskim odbyły się dwie manifestacje na DK81, czyli popularnej Wiślance. W Orzeszu-Woszczycach mieszkańcy Orzesza, Palowic, Bełku i Czerwionki-Leszczyn blokowali czasowo ruch, przechodząc przez przejście dla pieszych. Taką samą formę protestu przyjęli mieszkańcy powiatu mikołowskiego, którzy manifestowali swój sprzeciw na DK81 w Mikołowie-Mokrym. W obu przypadkach drogę zabezpieczała policja. Należy dodać, że w Mokrym protestujący dwukrotnie utworzyli sprawnie korytarz dla przejeżdżającej na sygnale karetki.
- Nasze domy maja zostać wyburzone. To my mamy zostać wygonieni z domów. Dla zbytecznej inwestycji - mówiła podczas blokady w Mikołowie radna miasta Ewa Chmielorz.
- Teren Śląska jest poorany liniami kolejowymi, które wołają, żeby je zmodernizować. Tymczasem wmawia się nam, że do dobra lepszej sprawy mamy wynosić się z naszych domów i małej ojczyzny, żeby zbudować kolejną linię - dodał inni z uczestników protestu.
Poniżej transmisja z blokady w Mikołowie-Mokrym.