Część mieszkańców Dąbrowy Górniczej skarży się na brak wykoszonych trawników na terenie miasta. Natomiast tam, gdzie kosiarki idą w ruch, kosi się zupełnie inaczej, niż w latach poprzednich. Mieszkańcy narzekają.
Zmiana w zarządzaniu zielenią wynika z kilku czynników. Głównymi powodami są zmiany w klimacie oraz ekonomia. Prezydent Marcin Bazylak tłumaczy, że miasto musi kontrolować każdy wydatek, ponieważ trudno przewidzieć najbliższą przyszłość z powodu epidemii koronawirusa.
WIĘCEJ W PONIŻSZYM MATERIALE WIDEO