38 nowych przypadków zakażenia koronawirusem potwierdzono w ostatnich godzinach w woj. śląskim, nie zanotowano zgonów – podało w niedzielę Ministerstwo Zdrowia. Liczba chorych w regionie przekroczyła pół tysiąca – potwierdzono w sumie 534 przypadki.
W swoich domach leczyć się będą przez najbliższe dni trzy mieszkanki powiatu częstochowskiego – wszystkie w sile wieku, młoda mieszkanka Mysłowic oraz mężczyzna w średnim wieku z Dąbrowy Górniczej. W izolacji domowej pozostanie także mieszkaniec powiatu tarnogórskiego w sile wieku, mieszkanka Piekar Śląskich w średnim wieku, mieszkaniec Bytomia w sile wieku, mieszkanka powiatu bielskiego w średnim wieku, kobieta z powiatu będzińskiego, mieszkaniec powiatu tarnogórskiego w średnim wieku oraz mieszkanka Bytomia.
Uciążliwe objawy koronawirusa zdecydowały, że w szpitalu w Chorzowie pozostał mieszkaniec Mysłowic w sile wieku. Jest tam także kobieta w sile wieku, która znajdowała się pod nadzorem służb sanitarnych w Sosnowcu. Stan zdrowia zdecydował o pozostawieniu w szpitalu zakaźnym w Raciborzu starszego mieszkańca powiatu wodzisławskiego, tam też jest hospitalizowany mężczyzna w sile wieku z powiatu wodzisławskiego.
Dodatnie okazały się próbki pobrane od 8 osób ze szpitala specjalistycznego w Bytomiu – są to mieszkańcy powiatu tarnogórskiego i Bytomia, od 12 ze szpitala wojewódzkiego w Częstochowie – głównie mieszkańców powiatów częstochowskiego oraz lublinieckiego.
Wirusa wykryto także w próbkach pobranych od starszej mieszkanki powiatu tarnogórskiego, która jest leczona w zakładzie pulmonologii NZOZ w Tarnowskich Górach. W szpitalu przebywa także starsza mieszkanka powiatu cieszyńskiego.
Łącznie w woj. śląskim wykryto obecność koronawirusa u 534 osób. Zmarły 23 osoby, 12 wyzdrowiało.
Jak podało w niedzielę rano Ministerstwo Zdrowia, w Polsce stwierdzono 3834 przypadki zakażeń koronawirusem. Zmarły 84 osoby. (PAP)