"Póki jestem ja, jest też BELFEgoR" mówi Sławomir Żukowski. Reżyser uśmiecha się nieśmiało, ale w jego oczach i tak widać psotne figielki. To właśnie te szeroko otwarte oczy dziecka, pozwalają mu tworzyć tak niesamowite widowiska, jak choćby BAL W OPERZE.