Dziś odbył się pogrzeb przedsiębiorcy Karola Kani na Cmentarzu Komunalnym w Piasku (pow. pszczyński). Znany przedsiębiorca zginął w katastrofie helikoptera pod Pszczyną.
23 lutego doszło do tragicznego wypadku w okolicach Studzienic i Jankowic (powiat pszczyński). Śmigłowiec rozbił się w lesie na podmokłych terenach. Helikopterem leciały cztery osoby. Dwie z nich zginęły na miejscu, zaś kolejne dwie wyszły ze maszyny o własnych siłach.
W katastrofie zginął milioner z Pszczyny - Karol Kania oraz jego pilot. Jak stwierdzono wielonarządowe obrażenia były przyczyną śmierci obu mężczyzn.
Karol Kania był założycielem jednej z największych w Europie firm produkujących podłoże do hodowli pieczarek. Dziś odbył się pogrzeb pszczyńskiego biznesmena na Cmentarzu Komunalnym w Piasku.
Pszczyńska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym. W zakresie ustalenia przyczyny wypadku współpracuje z Państwową Komisją Badania Wypadków Lotniczych.
Śledczy przeprowadzili gruntowne oględziny miejsca zdarzenia i wraku, zabezpieczyli czarną skrzynkę rejestrującą przebieg lotu, a także przesłuchali mężczyznę, który przeżył katastrofę. W najbliższym czasie ma być przesłuchana kobieta, która również została ranna w tym wypadku.
Prywatny śmigłowiec rozbił się we wtorek w nocy w pszczyńskich lasach, spadając na zalesiony i podmokły, trudno dostępny teren. Karol Kania i pilot – pracownik jego spółki - zginęli na miejscu. Dwoje rannych zdołało się wydostać z wraku. Kobietę przewieziono do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, a mężczyznę do Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach-Ochojcu. Mimo złamań i licznych potłuczeń stan tych osób nie budzi niepokoju o ich życie. (PAP)