Blisko 200 Ukraińców zginęło od czwartku po inwazji wojsk rosyjskich. Niestety wśród ofiar są dzieci.
W sobotę ukraiński minister zdrowia Wiktor Laszko przekazał, że od czwartku w wyniku inwazji wojsk Putina zginęło 198 osób. Niestety wśród zabitych są troje dzieci.
Ukraiński resort zdrowia dodał, że według oficjalnych raportów rannych zostało 1115 osób, w tym 33 dzieci. Natomiast ukraińska armia oraz agencja prasowa podają, że przez pierwsze dwa dni walki zginęło około 3 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Zniszczonych zostało ponad 100 czołgów. Jeżeli te dane zostaną potwierdzone, można wówczas powiedzieć o olbrzymiej tragedii również dla tysięcy rosyjskich domów, które straciły ojców, braci i synów. A to wszystko z powodu chorej ambicji Władimira Putina.
W sieci pojawiło się nagranie z udziałem rosyjskiego jeńca, który powiedział, że jego oddział nic nie wiedział o ataku. Przyjechali na Krym, żeby wziąć udział w manewrach. Dowództwo miało ukryć prawdziwe zamiary.
Tymczasem rosyjskie media nadal prowadzą propagandową retorykę, która głosi, że cywile są bezpieczni, a Rosja chce usunąć od władzy dyktatorski reżim. Niestety w internecie pojawiły się wiadomości przedstawiane przez węgierskie media. Węgrzy "są informowani" o tym, że Putin chce neutralnej władzy w Ukrainie i nie jest to agresja na to państwo.