Po 70 latach istnienia, 30 czerwca 2020 roku, zlikwidowany zostanie PKS Częstochowa. Przewoźnik wypowiedział już wszystkie umowy i jedyną działalnością jaką jeszcze prowadzi jest ta gospodarcza.
W dramatycznym liście pracownicy zawiadomili mnie, że od stycznia praktycznie nie dostają pensji, a ich sytuacja prawna nie jest jasna. Nie wiedzą, czy są jeszcze pracownikami PKS, czy już nie – przekazała dzisiaj posłanka Izabela Leszczyna, podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej.
Przedstawiciele PO zapowiedzieli złożenie w tej sprawie pisma do ministra Jacka Sasina, z prośbą o interwencję w tym temacie. Zamknięcie PKS-u to nie tylko likwidacja miejsc pracy ale także problem dla mieszkańców, którzy mając do dyspozycji jednego przewoźnika jakim pozostanie częstochowskie MPK.
Do mnie, jako radnego piszą też mieszkańcy tych gmin, prosząc o interwencję. Miasto wydłuża właśnie kursy miejskich autobusów do gminy Mykanów, nasze autobusy jeżdżą też na przykład do gminy Mstów, ale wszystkich starszych tras PKS-u MPK nie jest w stanie zabezpieczyć - podkreśla Łukasz Banaś, radny z Częstochowy.
O częstochowskim PKS-ie zrobiło się już raz głośno, przy okazji sprawy kierowcy autobusu, który zdecydował się jeździć po torach. Rajd zelektryzował internautów nie mogących uwierzyć, że kierowca autobusu wpadł na taki pomysł. W mediach społecznościowych prowadzący autobus zyskał już przydomek "pomysłowy Dobromir"
Jazda ekstremalna! Kierowca PKSu postanowił skorzystać z... torów tramwajowych!
Źródło: gazetaregionalna.com