Władze Prawa i Sprawiedliwości chciały zwolnić prezesa Polskiej Grupy Górniczej Tomasza Rogalę oraz dymisji Jacka Sasina z funkcji ministra aktywów państwowych? Takie informacje uzyskali dziennikarze Rzeczpospolitej!
4 maja Rzeczpospolita poinformowała o tym, że w ubiegły weekend doszło do poważnego spotkania w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości. Jednym z głównych tematów był Jacek Sasin. Według doniesień RP, Jarosław Kaczyński nie jest zadowolony z przygotowań do wyborów korespondencyjnych, za które odpowiada właśnie minister Sasin. Kolejnym powodem niezadowolenia prezesa partii miała być sytuacja w górnictwie.
Poszło głównie o Pocztę i przygotowanie do wyborów. Kaczyński się wściekł, że to tak wygląda, że to nie jest przygotowane. A odpowiada za to Sasin. Miała być natychmiastowa dymisja, ale za szefem aktywów państwowych wstawił się premier Morawiecki. Tłumaczył, że wywoływanie kolejnego konfliktu politycznego, kiedy mamy już gospodarczy, nie jest dobre – mówi nam nasz informator. Drugim powodem pretensji była właśnie patowa sytuacja w górnictwie - czytamy na stronie RP.PL (WIĘCEJ TUTAJ).
Jacek Sasin zareagował na te doniesienia medialne. Na Twitterze wyśmiał pogłoski o jego dymisji - Fejkowe media znów w natarciu. Wczoraj wieszczono dymisję Prezydenta @AndrzejDuda, a dziś @rzeczpospolita dymisjonuje mnie. Ciekawe kto jutro? - napisał minister.
W tym samym artykule Rzeczpospolita donosi, że według ich informatora Prawo i Sprawiedliwość rozważało zwolnienie Tomasza Rogali z funkcji prezesa Polskiej Grupy Górniczej. Na jego miejsce mieli "wskoczyć" szefowie Węglokoksu lub Tauronu Wydobycie, jednak żaden z nich się nie zgodził.
Przypomnijmy, że PGG zaproponowało zmniejszenie wynagrodzeń o 20 procent z powodu kilku kryzysów, które nałożyły się na siebie w ostatnich miesiącach. W I kwartale PGG zanotowało stratę 180 milionów złotych. Tomasz Rogala w Silesia24 powiedział wprost, że bez wprowadzenia planu awaryjnego, PGG może mieć za kilka miesięcy straty w wysokości nawet 700 milionów złotych. Związki Zawodowe są gotowe przyjąć taką propozycję cięcia płac, ale najpierw chcą poznać od strony rządowej program naprawczy dla polskiego górnictwa.
fot. PAP