Narodowy Fundusz Zdrowia opublikował w środę 1 grudnia wyniki kontroli, którą przeprowadził w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie po śmierci w placówce młodej ciężarnej kobiety.
Rzecznik Praw Pacjenta zakończył postępowanie wyjaśniające w sprawie Szpitala Powiatowego w Pszczynie, stwierdzając naruszenie praw pacjenta w czterech obszarach
- poinformował Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.
Jak dodał, "nie rozpoznano w odpowiednim czasie wstrząsu septycznego i nie podjęto natychmiastowych działań zmierzających do pilnego zakończenia ciąży. Postępowanie wykazało szereg innych nieprawidłowości".
Od 2.11 w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie trwała kontrola NFZ w sprawie śmierci ciężarnej pacjentki. Czynności kontrolne zakończyliśmy 30.11. Kontrolerzy sprawdzali m. in. zabezpieczenie obsady medycznej oraz organizację i sposób udzielania świadczeń. Kontrola wykazała rażące nieprawidłowości m. in. w organizacji i sposobie realizacji świadczeń med. Opinię w sprawie przebiegu hospitalizacji pacjentki w szpitalu w Pszczynie wydał prof. Mirosław Wielgoś, konsultant krajowy w dziedzinie perinatologii
- poinformował Narodowy Fundusz Zdrowia.
Jak informuje RMF FM, NFZ nałożył na pszczyński szpital "karę w wysokości blisko 650 tys. zł, w tym: maksymalną karę w wysokości ponad 615 tys. zł z tytułu niedochowania należytej staranności w opiece nad pacjentką, około 32 tys. zł z tytułu niewłaściwego prowadzenia dokumentacji medycznej".
Wyniki kontroli zostaną przekazane prokuraturze, która prowadzi postępowanie w tej sprawie
- informuje rmf fm.
Odszkodowanie dla rodziny, działania naprawcze w szpitalu
Rzecznik Praw Pacjenta wnioskuje o wdrożenie licznych działań naprawczych w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie, w tym opracowanie procedur dotyczących:
a) zasad postępowania w sytuacjach zagrażających życiu lub zdrowiu kobiety, w szczególności podejrzenia zakażenia w obrębie jamy macicy oraz krwotoku;
b) stosowania w praktyce indywidualnego planu terapeutycznego z uwzględnieniem ryzyka położniczego celem zapewnienia bezpieczeństwa pacjenta;
c) obowiązku stałego monitorowania oraz cyklicznego kontrolowania procedur wymienionych w lit. a-c.
Ponadto wnosi o przeprowadzenie szkoleń z następujących obszarów:
a) rozpoznawania wystąpienia wstrząsu septycznego, w tym sposobu określania ryzyka jego wystąpienia i minimalizowania jego skutków;
b) standardów organizacyjnych opieki okołoporodowej, w tym obejmującego udzielanie świadczeń zdrowotnych pacjentkom przebywającym na oddziale ginekologiczno-położniczym w sytuacjach szczególnych, zgodnie z wytycznymi określonymi w rozporządzeniu;
c) prowadzenia dokumentacji medycznej w sposób rzetelny i kompletny zgodnie z przepisami ustawy oraz rozporządzenia.
Rzecznik wystąpił też do samorządów zawodowych lekarzy oraz pielęgniarek i położnych z wnioskiem o szczegółowe zbadanie sytuacji. Ponad to nakazał dyrekcji szpitala pouczenie personelu medycznego o obowiązkach wynikających z praw pacjenta i zobowiązania się do ich przestrzenia w zakresie:
a) podejmowania niezbędnych działań diagnostycznych, w tym konsultacji specjalistycznych, w celu określenia stanu zdrowia ciężarnej oraz płodu, a w przypadku ograniczonych możliwości diagnostycznych lub leczniczych, kierowanie pacjentek do ośrodków specjalistycznych;
b) udzielania świadczeń z należytą starannością, w tym wnikliwego przeprowadzania badania fizykalnego i badań dodatkowych, celem identyfikacji czynników ryzyka powikłań okołoporodowych.
c) prowadzenia indywidualnej dokumentacji medycznej, w tym kart indywidualnej opieki prowadzonej przez położną w sposób zapewniający pełną i rzetelną informację o przebiegu ciąży/porodu.
„Wnioskuję także o skierowanie pisemnych przeprosin do rodziny Pani Izabeli oraz – do rozważenia - wypłatę zadośćuczynienia. Niech szpital sam zdecyduje, czy i jaką kwotę powinien wypłacić, mając na uwadze ciężar tej sytuacji. Zapoznając się ze sprawą nie mieliśmy żadnych wątpliwości przy stwierdzaniu naruszenia praw pacjenta” – dodaje Bartłomiej Chmielowiec.
Historia
We wrześniu do Szpitala Powiatowego w Pszczynie zgłosiła się 30-letnia Izabela - znana lokalna fryzjerka. Odeszły jej płyny owodniowe. Według relacji rodziny zmarłej (która m.in. w reportażu programu "Uwaga" przedstawiła wiadomości SMS przesyłane w ostatnich godzinach życia przez 30-latkę,) ciężarna nie miała odpowiedniej opieki. Lekarze mieli czekać, aż płód sam obumrze i dopiero wtedy decydować się na usunięcie go. Zmarła miała pisać, że podejrzewa u siebie sepsę i źle się czuje. Ostatecznie zmarła 22 września po godzinie 7:00. Powodem był wstrząs septyczny. Była w 22. tygodniu ciąży, a płód miał liczne wady.
Służba szpitala miała wskazywać na prawo aborcyjne w Polsce i dlatego czekali na usunięcie płodu. Ministerstwo Zdrowia wydało specjalny komunikat w tej sprawie, gdzie jednoznacznie wskazało, że zdrowie i życie matki jest najważniejsze. Polskie prawo przewiduje aborcję ze względu na zagrożenie dla matki. Trwa śledztwo w tej sprawie. Resort Zdrowia zarządziło kontrolę, a dyrektor placówki w Pszczynie Marcin Leśniewski zawiesił kontrakt dwóch lekarzy, którzy pełnili wówczas dyżur. W poniedziałek 8 listopada na stronie szpitala opublikowano jego oświadczenie w tej sprawie. W naszym Szpitalu przestrzegane są wszystkie standardy postępowania zaprezentowane przez Ministerstwo Zdrowia - czytamy w piśmie dyrektora Leśniewskiego.
W całej Polsce zorganizowano marsze ku czci pamięci 30-letniej Izabeli. Jeden z największych zorganizowano właśnie w Pszczynie. W programie "Uwaga" na antenie TVN wyemitowano kolejny reportaż o tym tragicznym zdarzeniu. Przeanalizowano dokumentację medyczną z pobytu zmarłej kobiety. Pełnomocniczka rodziny poinformowała, że najprawdopodobniej do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa - Zmierzamy w stronę złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o składanie fałszywych zeznań i fałszowania dokumentacji medycznej – powiedziała dla "Uwagi" mec. Jolanta Budzowska, pełnomocniczka rodziny zmarłej Izabeli.
Próbowałem ją ułożyć chronologicznie i coś się nie zgadza. Nie zgadzają się wpisy. Wpis jednej z położnej jest o godzinie 4:00 i on jest rubryce pierwszej u góry. A kolejny jej wpis jest pod spodem i jest na przykład z godziny 1:30 - analizował w "Uwadze" Tomasz Lusawa.