Nie wiadomo, za naruszenie jakich obostrzeń, przez kogo stwierdzonych i w jakim trybie ma być przedsiębiorcom odmawiane wsparcie z tarczy PFR 2.0 - wskazuje Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Taką ewentualność przewiduje tzw. ustawa o dobrym Samarytaninie i regulamin tarczy.
W piątek wicepremier, szef MRPiT Jarosław Gowin odnosząc się do zapowiedzi przedsiębiorców, którzy mimo obostrzeń zamierzają otworzyć swoje biznesy stwierdził, że najdotkliwszą dla nich karą będzie wyłączenie z tarczy branżowej i tarczy PFR 2.0.
W niedzielnym komunikacie biuro Rzecznika wskazało, że Tarcza Finansowa PFR 2.0 nawiązuje do tzw. ustawy o dobrym Samarytaninie. Przewiduje ona, że naruszenie przez przedsiębiorcę ograniczeń, nakazów i zakazów ustanowionych w związku z epidemią może być podstawą do odmowy udzielenia pomocy publicznej.
Jak przypomniało, Rzecznik MŚP Adam Abramowicz wielokrotnie zgłaszał swoje wątpliwości do przepisów - i podczas prac nad projektem ustawy, jak również po jej uchwaleniu. Wysłał w tej sprawie zapytania do Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii oraz premiera.
Biuro zwróciło uwagę, że w regulaminie ubiegania się o udział w programie rządowym Tarcza PFR 2.0 także jest mowa o możliwości wypowiedzenia umowy subwencji finansowej w przypadku naruszenia przez beneficjenta obostrzeń w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej.
Jednocześnie - jak zwraca uwagę biuro Rzecznika - w regulaminie zapisano, że "żadne postanowienie dokumentu programu Tarcza 2.0 nie kreuje po stronie beneficjenta jakichkolwiek wierzytelności, praw, roszczeń, zarzutów oraz uprawnień kształtujących wobec PFR, Skarbu Państwa ani jakiejkolwiek innej osoby".
Od piątku od północy przedsiębiorcy mogą składać wnioski o subwencję finansową z tarczy PFR 2.0. Pomoc jest skierowana do firm działających pod 45 kodami Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD). Chodzi m.in. o restauracje, hotele, firmy turystyczne, zajmujące się kulturą, florystyką, a także o drukarnie, introligatornie i te z sektora edukacji. (PAP)