Od kilku lat media regularnie informują o problemach z smogiem. Samorządy wprowadzają różne programy walczące o czyste powietrze, a w szkołach prowadzi się kampanie edukacyjne. Jednak znajdują się jeszcze osoby, które uważają, że problem smogu jest wyolbrzymiony i powstał niedawno. Czy to prawda?
Okazuje się, że nie! Już na początku XX wieku urbaniści odpowiedzialni za planowanie rozbudowy miast zauważyli, że w terenach zabudowanych powietrze nie ma odpowiedniej cyrkulacji. Zaczęto myśleć nad tworzeniem klinów napowietrzających. Po drugiej wojnie światowej temat zanieczyszczonego powietrza zanikł z powodu zmian ustrojowych. Dopiero w latach 70-tych ponownie władze dostrzegają problem smogu - zwłaszcza w miastach przemysłowych. Jednak nie przeprowadzili żadnych działań w tym zakresie.
Pod koniec okresu PRL-u oraz w latach 90-tych szkołach rozpoczęto edukować młodzież o problemie zanieczyszczenia powietrza. Pojawia się problem kwaśnych deszczów. W dużych zakładach produkcyjnych (np. w elektrowniach) zaczęto montować odpowiednie filtry.
Momentem przełomowym był rok 2000 i raport Najwyższej Izby Kontroli - Już w roku 2000 NIK przedstawiła wyniki kontroli realizacji zadań w zakresie ochrony powietrza przed zanieczyszczeniem, która wykazała, że pomimo poprawy w zakresie zmniejszenia emisji zanieczyszczeń do atmosfery, podejmowane działania dla ochrony powietrza przed zanieczyszczeniem wciąż jeszcze nie były wystarczające oraz nie zapewniały zdecydowanych zmian stanu jakości powietrza w kraju. Wyniki kontroli wskazywały, że dla osiągnięcia celów w zakresie ochrony powietrza przed zanieczyszczeniem, konieczne będzie podjęcie działań, które Izba szczegółowo zawarła we wnioskach pokontrolnych skierowanych do wszystkich organów kontrolowanych - czytamy na stronie internetowej NIK-u.
Urząd apelował do wielu ministerstw o wspólne działanie w celu poprawy jakości powietrza w Polsce. Zauważono, że spaliny również są ważnym czynnikiem powstawania smogu. Kilkanaście lat później NIK zaznaczył, że do powstania smogu przyczynia się również niska emisja spalin - to znaczy ogrzewanie domów jednorodzinnych. W 2017 roku zauważono proces inwersji w Warszawie. Od tamtej pory rząd przyjął program "Czyste powietrze", a w samorządach rozpoczęły się debaty i konsultację na temat wymiany kotłów oraz uwolnienia ulic z pojazdów.