Zaczęło się od wizyty Grety Thunberg na COP24 w Katowicach. W te wakacje protest w stolicy rozpoczęła 13-letnia Inga. Wakacyjny Strajk Klimatyczny objął też Katowice. Młodzi siedzą przed urzędem i liczą na reakcję. Tych, którzy mogą coś zmienić.
Okazuje się, że świadomość młodego pokolenia na temat ekologii nie jest wcale mała.
- Jesteśmy młodzieżą, która sprzeciwia się bierności polityków w sprawie katastrofy klimatycznej. Mamy swoje postulaty. Oprócz protestów nasi przedstawiciele jeżdżą na różne konferencje. Ostatnio np. Konferencja Klimatyczna Organizacji Narodów Zjednoczonych w Bonn, spotkania np. obrady okrągłego stołu ws. Parku Śląskiego. Rozmawiamy z politykami np. z wiceprezydentem i innymi władzami miasta Katowice - mówi Lena Brodzik, organizatorka Młodzieżowego Strajku Klimatycznego Śląsk.
Młodzieżowy Strajk Klimatyczny Śląsk zorganizował już dwa strajki: manifestację na rynku 15 marca i marsz dla klimatu 24 maja, a także cztery akcje die-in, czyli "wymierania" w centrum Katowic.
Przypomnijmy prekursorkę podobnych akcji. To Greta Thunberg. Rok temu 20 sierpnia rozpoczęła protest z transparentami pod parlamentem. Teksty wypisane na banerach, w sposób dosadny mówiły o tym, że dorośli zniszczyli przyszłość młodym pokoleniom. Greta Thunberg była także gościem podczas Szczytu Klimatycznego COP w Katowicach. Jej działania odbiły się echem w wielu krajach. Najważniejsze tytuły prasowe zwróciły dzięki niej uwagę, na ogromny problem klimatyczny, który jest coraz częściej nagłaśniany.
fot. Dominika Sołtysek