Bytomski PiS zakończył współpracę z prezydentem miasta Mariuszem Wołoszem. Teraz oskarżają go o nepotyzm. Chociaż od początku kadencji współrządzili w Bytomiu, a o możliwym nepotyzmie mówią dopiero po zerwaniu współpracy z prezydentem miasta.
Koalicja Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość współpracowały od początku obecnej kadencji w Bytomiu. W poniedziałek, 4 kwietnia 2022 roku najpierw Mariusz Wołosz, a potem sam Waldemar Gawron poinformowali o zmianach w strukturach władzy w mieście.
Dzisiaj przyjąłem rezygnację Waldemara Gawrona z funkcji drugiego zastępcy prezydenta Bytomia. Jednocześnie podjąłem decyzję, że w najbliższym czasie nie powołam nowego zastępcy - poinformował 4 kwietnia prezydent Bytomia, Mariusz Wołosz.
- W dniu 4 kwietnia 2022 r. złożyłem rezygnację z pełnienia funkcji II Zastępcy Prezydenta Bytomia, tym samym po ponad 3 latach pracy dla dobra mieszkańców i miasta żegnam się ze stanowiskiem - przekazał Waldemar Gawron.
Przy okazji bytomskie struktury Prawa i Sprawiedliwości opublikowały oświadczenie, w którym poinformowały o zakończeniu współpracy z prezydentem Bytomia. - Niestety, prezydent miasta wybrał stagnację Bytomia zamiast jego rozwoju. Wybrał konflikt zamiast spokoju. Nie akceptujemy działań prezydenta Bytomia zmierzających do wciągnięcia naszego miasta w wywołane przez opozycję spory polityczne na szczeblu krajowym. To wszystko w połączeniu z próbą marginalizacji Prawa i Sprawiedliwości i jego przedstawicieli uniemożliwiają nam dalsze trwanie w fikcyjnym od kilku miesięcy porozumienia - czytamy w oświadczeniu podpisanym m.in. przez Gawrona.
Bytomski PiS zarzuca Wołoszowi nasilenie ataków na rząd i brak wizji rozwoju miasta. Ponadto miejskie struktury PiS przypisują sobie między innymi rozwiązanie problemów z mafią śmieciową w mieście. - Od dłuższego czasu z niepokojem obserwowaliśmy działania prezydenta miasta Mariusza Wołosza podważające sens takiej współpracy. Nasilające się ataki na rząd połączone z brakiem wizji rozwoju miasta oraz nieakceptowane przez nas decyzje, takie jak np. zmiana organizacji ruchu na ul. Karola Miarki, opóźnienia w realizacji inwestycji wybranych przez mieszkańców w ramach budżetu obywatelskiego czy zaniechania w dziedzinie rozbudowy i działalności składowiska odpadów, poddają w wątpliwość sens dalszej współpracy - czytamy w oświadczeniu bytomskiego PiS-u.
Ale to był tylko początek politycznej walki w Bytomiu. Bytomskie struktury PiS-u zorganizowały konferencję prasową, na której poinformowały o złożeniu zawiadomienia do CBA. Według byłego wiceprezydent Gawrona i radnego PiS Macieja Bartkowa, w Urzędzie Miasta w Bytomiu miało dojść do nepotyzmu. Chodzi o Bartłomieja Wnuka (prywatnie mąż rzeczniczki prasowej UM Bytom) i jego firmę Wnuk Consulting, która za kadencji Wołosza podpisała kilka umów z Urzędem na działania promocyjne m.in. PEC Bytom. Na konferencji prasowej "nowa bytomska opozycja" stwierdziła, że doszło do niewłaściwego zarządzania majątkiem spółek, ponieważ np. PEC Bytom nie potrzebuje promocji w mieście.
Bytomski PiS opublikował również skany umów i faktur na potwierdzenie swoich tez. Bartłomiej Wnuk uważa, że wszystkie umowy zostały podpisane zgodnie z prawem. Nie ukrywa znajomości z prezydentem Wołoszem, ale dodaje również, że zna się z m.in. Maciejem Bartkowem. - Wielokrotnie prosił mnie o wsparcie finansowe konkretnych inicjatyw, które działy się w mieście i budowały jego kapitał polityczny - mówi o radnym PiS-u.
UM Bytom wydał oświadczenie dot. konferencji Gawrona i Bartkowa. - Wszystkie umowy zawierane przez Gminę Bytom zawierane są zgodnie z prawem zamówień publicznych i zarządzeniem prezydenta określającym zasady udzielania zamówień publicznych w Urzędzie Miejskim w Bytomiu. Informacja dotycząca umów zawieranych przez Gminę Bytom, miejskie jednostki organizacyjne oraz spółki na działania promocyjne w latach 2019-2022 w sposób transparentny została podana do publicznej wiadomości w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Bytomiu - informuje miasto i dodaje - zespoły kontrolne po szczegółowej analizie dokumentów stwierdziły, że wydatki były w pełni uzasadnione i dokonane zgodnie z obowiązującym prawem.
Należy dodać, że Waldemar Gawron był wiceprezydentem Bytomia i zapewne wiedział, z kim współpracuje urząd. Chociaż sam podkreślał na konferencji, że zajmował się walką z mafią śmieciową. Nepotyzm w Bytomiu zarzuca Wołoszowi również były prezydent Bytomia, Damian Bartyla, który w marcu ubiegłego roku usłyszał prawomocny wyrok w sprawie udziału w korupcji w piłce nożnej (miał wręczyć arbitrowi spotkania Polonia Bytom - Polar Wrocław 1500 złotych, Bartyla uważa, że jest niewinny, a wyrok opierał się na pomówieniach).
A co z żoną Wnuka? - Także bliscy radnego Bartkowa i Waldemara Gawrona, byłego wiceprezydenta Bytomia z ramienia PiS są zatrudnieni w Urzędzie Miejskim czy lokalnych spółkach samorządowych - stwierdza Bartłomiej Wnuk.
Radni zapowiedzieli, że na poniedziałkową sesję Rady Miejskiej przygotowali projekty uchwał dotyczące wystosowania wniosków do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kontroli w innych miejskich spółkach.