Już w 2008 roku dopuścił się uprowadzenia dziecka. Ma zakaz zbliżania się do byłej żony. Był notowany za rozpowszechnianie materiałów pedofilskich. Kim jest Tomasz M., czyli mężczyzna podejrzany o zabicie 11-letniego Sebastiana?
Przypomnijmy, że w niedzielę policja zatrzymała 41-letniego Tomasza M. w Sosnowcu-Niwce, przy niedokończonej budowie domu. Mężczyzna wskazał, gdzie ukrył zwłoki 11-letniego Sebastiana z Katowic - chłopaka, który zaginął dzień wcześniej. Tomasz M. przyznał, że porwał chłopca, a następnie go udusił. Zamierzał zabetonować zwłoki. Jak donosi wyborcza.pl, planował porwanie dziewczynki, ale przez pomyłkę wciągnął do samochodu chłopca.
Tomasz M. to znany w okolicy optyk. W internecie łatwo znaleźć adresy zakładów, w których działa. Na ścianie jednego z nich, przy ul. 1 Maja, pojawiły się napisy namalowane czarną farbą.
Śmierć pedofilom / Diabeł czeka na ciebie”
napisy na ścianie zakładu optycznego przy ul. 1 maja w sosnowcu
Zakład jest zamknięty. Drzwi zabezpieczone zostały przez policję. Tomasz M. wywodzi się z rodziny optyków. W tym zawodzie wykształcili się też jego ojciec i brat Daniel, który dzisiaj na Facebooku opublikował oświadczenie:
OŚWIADCZENIE!!!! W związku z zaistniałą sytuacją, oświadczam, że z Tomaszem M. od wielu lat nie mam żadnego kontaktu. Proszę mnie i mojej firmy w żaden sposób nie łączyć z tą osobą - poinformował brat podejrzanego.
Okazało się, że bratanicą Tomasza M. była 13-letnia Dominika, która w listopadzie 2020 roku spadła z budynku starej piekarni w Sosnowcu. Dziewczyna zmarła w szpitalu.
Prokurator Rejonowy Marcin Stolpa, kierownik Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Południe poinformował, że w tej chwili akta sprawy dotyczące próby samobójczej 13-latki zostały przekazane do Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu w związku ze sprawą podejrzenia 41-latka z Sosnowca o morderstwo. Gdy akta sprawy wrócą do prokuratury Sosnowiec-Południe, po analizie zostanie podjęta decyzja o ewentualnym wznowieniu śledztwa w sprawie 13-latki. Prokurator z Sosnowca-Południa nie chciał jednoznacznie wypowiadać się w tej sprawie. Jak mówił, śledztwo dotyczące próby samobójczej sprzed roku było przeprowadzone dokładnie i wspólne wątki w obu sprawach to raczej "luźna zbieżność".
Jeszcze w poniedziałek Tomasz M. ma zostać przesłuchany przez prokuraturę. Możliwe, że usłyszy zarzuty.