W poniedziałek w częstochowskim Oknie Życia im. bł. Edmunda Bojanowskiego znaleziono dwuletnią dziewczynkę. Miała przy sobie liścik z imieniem.
We wtorek informowaliśmy o znalezionej dwuletniej dziewczynce w Oknie Życia im. bł. Edmunda Bojanowskiego w Częstochowie. Według relacji Katolickiej Agencji Informacyjnej, w częstochowskim oknie życia, prowadzonym przez siostry służebniczki przy ul. św. Kazimierza 1, przy dziecku zostawiono list z imieniem.
Okno Życia zostało otwarte i poświęcone 28 grudnia 2008 r. przez abp. Stanisława Nowaka, ówczesnego metropolitę częstochowskiego - donosi KAI.
O sprawie została zawiadomiona policja. Prokuratura jednak nie wszczęła śledztwa. Według wytycznych Prokuratora Generalnego, zostawienie dziecka w oknie życia nie powinno być karane, chyba że dziecko ma na sobie ślady pobicia itp.
Sprawa zaliczyła obrót o 180 stopni. Prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik częstochowskiej prokuratury, w rozmowie z Czestochowa.wyborcza.pl poinformował, że matka dziewczynki zgłosiła się na policję. Chce odzyskać swoje dziecko. Według jej relacji, przeżyła załamanie nerwowe, dlatego zostawiła je w oknie życia. O sprawie zdecyduje sąd rodzinny.