Marek Z., ps. "Zator" skazany za zabójstwo amerykańskiego studenta oraz kierowanie grupą pseudokibiców GKS-u Katowice wyszedł z więzienia. Jak podaje Gazeta Wyborcza udzielono mu przerwy w odbywaniu kary ze względu na ważne względy osobiste i rodzinne.
Jak informuje Gazeta Wyborcza, Marek Z. na wolności będzie mógł przebywać co najmniej do 22 maja. Jednak w międzyczasie będzie on mógł ubiegać się o wydłużenie przerwy w odbywaniu kary. Został nałożony na niego dozór policyjny, a co za tym idzie „Zator” dwa razy w tygodniu musi stawiać się na komisariacie.
W 2016 roku antyterroryści zatrzymali 13 mężczyzn powiązanych ze środowiskiem kibicowskim GKS-u Katowice. Przez kolejne 3 lata trwało śledztwo, aż wreszcie sprawa trafiła na wokandę. 7 listopada 2019 roku Sąd Okręgowy w Katowicach stwierdził, że kibole zarządzani przez Marka Z. ps. "Zator" działali jako przestępcza grupa zorganizowana.
Oskarżonym zarzucono oszustwa, rozbójnictwo i zarządzanie prostytutkami.
- Pokrzywdzonymi w tej sprawie byli właściciele restauracji, klubów, salonów gier, a także sklepów - dodaje Gazeta Wyborcza. Marek Z. został skazany na 2 lata i 2 miesiące więzienia. Wcześniej spędził 9 lat za zabójstwo amerykańskiego studenta. Pozostali członkowie gangu usłyszeli od roku i trzech miesięcy do 2 lat więzienia.