Konflikt w Nowej Lewicy trwa. Marek Balt został zawieszony przez Włodzimierza Czarzastego i nie mógł ubiegać się o stanowisko szefa partii w woj. śląskim.
Europoseł Marek Balt pełni funkcję szefa śląskich struktur Lewicy (Nowej Lewicy po połączeniu z Wiosną Biedronia). Na sobotę zaplanowano wybory nowego kierownictwa partii w województwie śląskim. Jednak na kilak dni przed tym wydarzeniem dotychczasowy szef Nowej Lewicy w naszym regionie został zawieszony. To już drugi raz w tym roku. Wcześniej Włodzimierz Czarzasty zawiesił Balta w lipcu. Powodem był brak reakcji europosła na głosowanie radnych Sejmiku z Lewicy, którzy razem z PiS zagłosowali za wotum zaufania oraz absolutorium dla zarządu woj. śląskiego, kierowanego przez Jakuba Chełstowskiego.
Po czasie zawieszenie anulowano, aż w końcu Czarzasty ponownie postanowił ukarać Balta. Tym razem według informacji PAP chodzi o uchwałę Śląskiej Rady Wojewódzkiej Nowej Lewicy w sprawie wyboru delegatów na kongres wojewódzki, w której została złamana zasada równej reprezentacji frakcji działających w partii. PAP dotarł do partyjnego pisma, z którego wynika, że sekretarz generalny Nowej Lewicy Marcin Kulasek poinformował europosła, że stosowne zmiany w uchwale ż wprowadzić do 13 listopada. Balt jednak tego nie zrobił. Kierownictwo Nowej Lewicy jednomyślnie zawiesiło szefa śląskich struktur.
W regionalnych wyborach Nowej Lewicy szefami partii w woj. śląskim zostali poseł Maciej Kopiec i Łukasz Komoniewski.
Marek Balt w Silesia24 powiedział, że to kilkadziesiąt osób w Śląskiej Radzie Wojewódzkiej partii podjęło decyzję w sposób jawny - a ja zostałem za to zawieszony - dodał Balt.
Dopytany o to, czy nie powinien jako lider w województwie pilnować równości Lewicy i Wiosny i być właśnie takim szefem stwierdził, że nie chce być jak Czarzasty.
Mam być takim liderem jak Czarzasty i Biedroń, żeby zawieszać i wyrzucać ludzi, którzy nie zgadzają się ze mną? - zapytał retorycznie europoseł Marek Balt. Polityk w ten sposób dał do zrozumia, że chciał uszanowania decyzji jaką podjął organ kolegialny Nowej Lewicy w woj. śląskim.
Czarzasty na zarządzie krajowym w głosowaniu, kiedy członkowie zarządu nie poparli jego wniosku, to prosił ich żeby wstali i pytał "albo zmienisz zdanie i zagłosujesz tak jak chcę, albo cię zawieszę". Jeżeli członkowie zarządu krajowego mówili "nie zagłosuję tak jak ty chcesz, bo mam inny pogląd", to on mówił "to zawieszam cię, wyjdź z zarządu krajowego" - skomentował Balt i dodał, że Czarzasty to powtórzył, żeby uzyskać większość.
Nie jestem takim człowiekiem. nazywam się Balt a nie Czarzasty - stwierdził europoseł.
Sprawą dot. zawieszenia Marka Balta zajmie się sąd.
WIĘCEJ PONIŻEJ: