Marcin Najman, były pięściarz i celebryta niedawno zdawał test na prawo jazdy. Niestety nie wszystkie pytania przypadły mu do gustu...
Marcin Najman po tym jak jakiś czas temu stracił prawo jazdy, musiał po raz kolejny zdawać testy. Pytania teoretyczne jednak nie spodobały się pięściarzowi z Częstochowy. Postanowił się zwrócić do osoby, która je ułożyła. W swojej wypowiedzi na YouTubie podzielił się z fanami swoimi rozterkami.
Czy Ty kiedykolwiek jeździłeś samochodem? Czy Ty w ogóle wiesz na jaki temat pytania zadajesz?
takie pytanie padło w wypowiedzi najmana do osoby, która układa testy na prawo jazdy.
Marcina Najmana zbulwersowały szczególnie dwa pytania. Jedno dotyczyło tego, jak poprawnie przewozić dziecko w foteliku na przednim siedzeniu w samochodzie z poduszkami powietrznymi. Najman odpowiedział: "oczywiście, że tyłem do kierunku jazdy. To jest bardzo logiczne, aby poduszka powietrzna wybuchając nie skrzywdziła dziecka. Wiecie, że to jest błąd? Według tego mądrali, co te pytania układał!". Przypomnijmy zatem, że przewożenie dziecka, przy włączonej poduszce powietrznej jest poprawne tylko w kierunku jazdy.
Drugie pytanie, które wzbudziło kontrowersje u pięściarza brzmiało: "Co ma wpływ na długość drogi hamowania? Refleks kierowcy, całkowita masa pojazdu, czy masa pasażerów?"
Zaznaczyłem całkowita masa pojazdów. (...) Zrobiłem błąd w odpowiedzi, bo powinienem zaznaczyć tylko refleks. Czyli masa pojazdu, którym jedziesz, nie ma wpływu według tego idioty skończonego, który te pytania układał na to jaka jest długa droga hamowania. Czyli jak jadę dwa razy cięższym samochodem, to taka sama będzie droga hamowania? No to tak to można zdawać i zdawać, logiki nie ma w tej żadnej (...) Kompletnie nie zgadzam się z tym, że popełniłem błąd w tych odpowiedziach. No cóż, jutro idę znowu na egzamin
podsumował pięściarz.