Magdalena Gorzkowska, była lekkoatletka i mieszkanka Chorzowa, najprawdopodobniej nie zdobędzie drugiego najwyższego szczytu świata - K2. Po tym jak Polka zeszła do bazy poprosiła o ewakuację helikopterem, dolegał jej silny ból brzucha i wymioty - podaje Sport.pl.
Polka narzekała na silne bóle brzucha, miała wymioty i poprosiła o ewakuację helikopterem
- przekazał Jamil Nagri z dawn.com.
Powrót Polki do bazy potwierdził również Chhang Dawa Sherp, kierownik agencji Seven Summit Treks - informuje Sport.PL/
Magdalena Gorzkowska już we wtorek zamieściła w mediach społecznościowych wpis, że ma zamiar zdobyć szczyt.
Jak wynika z informacji, już pod koniec stycznia Polce dolegały wymioty. Podkreśliła, że najważniejsze dla niej jest zdrowie i bezpieczeństwo.
Przypomnijmy, że Magdalena Gorzkowska wspięła się już na Mount Everest (8849 m), Makalu (8481 m) i Manaslu (8156 m).
Niestety ewakuacja z bazy w drodze na K2 może oznaczać dla Polki koniec walki o zimowy szczyt K2.