Kurtyka: ok. 2023 roku będzie potrzebna rewizja polityki energetycznej Polski

Kurtykakonferencja

Redakcja

9 listopada 2020

Około 2023 r. będzie potrzebna rewizja polityki energetycznej Polski, uwzględniająca zmiany, które nastąpią w ciągu najbliższego roku, dwóch - powiedział w poniedziałek podczas konferencji Ekosfera szef resortu klimatu Michał Kurtyka. Aktualizację swojej strategii zapowiedziała Enea.

Minister klimatu i środowiska wziął udział w poniedziałek udział w debacie online poświęconej innowacyjnej i sprawiedliwej transformacji energetycznej w ramach odbywającej się konferencji EkoSfera.

Podkreślił, że pierwszym filarem polityki energetycznej Polski jest sprawiedliwa transformacja.

"Ten komponent ujęliśmy jako absolutnie kluczowy dla nas" - zaznaczył. Zastrzegł jednak, że obecnie świat się bardzo szybko zmienia. Wskazał przy tym na wpływ pandemii, ale jednocześnie środki, które będą kierowane na odbudowę postcovidową.

My przewidujemy, że w okolicach 2023 r. będzie potrzebna refleksja i rewizja polityki energetycznej Polski po to, aby ta spójna wizja transformacji krajowej energetyki została jeszcze uzupełniona o te aspekty, które się pojawią w ciągu najbliższego roku, dwóch"

Zapowiedział Kurtyka.

Dodał, że mamy do czynienia z ograniczaniem ciężkich przemysłów opartych o paliwa kopalne, ale równocześnie budujemy potężne przemysły, które są przyjazne klimatowi i zostały wygenerowane przed dążenie do neutralności klimatycznej.

My już dzisiaj jesteśmy największym producentem i eksporterem autobusów elektrycznych w UE. Jesteśmy zagłębiem produkcji baterii litowo-jonowych, czyli ropy XXI w., która będzie napędem transportu w nadchodzących latach

mówił.

Zwrócił uwagę na szanse dla Śląska, bowiem - jak ocenił - rozwój przemysłu samochodów elektrycznych najbliższych latach pozwoli nie tylko na utrzymanie miejsc pracy, ale też zwiększenie ich liczby oraz wejście na poziom wynagrodzeń konkurencyjny z najbogatszymi państwami świata.

Prezes Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski zauważył, że o transformacji polskiej energetyki mówi się od dawna, ale - podkreślił - nie można z nią dłużej czekać, trzeba przejść do realizacji.

Klienci chcą energii elektrycznej produkowanej w sposób przyjazny dla środowiska i ciepła w ten sposób produkowanego. Rośnie też presja regulacyjna ze strony UE (...). Dodatkowym motywatorem jest czynnik finansowy (...), banki nie chcą finansować inwestycji w sektor węglowy, a ubezpieczyciele ubezpieczać tego typu aktywów

powiedział.

Wskazał na ogłoszoną nową strategię grupy do 2030 r. z projekcją do 2050 r. oraz pomysł podziału grupy na część węglową i niewęglową. Pierwsza ma zapewnić przez 30 lat bezpieczeństwo energetyczne Polsce, a druga możliwość produkcji z energii odnawialnej. PGE zapowiedziało też zerową emisje CO2 w 2050 r. i 100 proc. energii ze źródeł odnawialnych.

Według szefa PGE transformacja jest dziś koniecznością, ale musi przebiegać w sposób bezpieczny dla systemu elektroenergetycznego, stabilności finansowej spółek i przede wszystkim uwzględniać ochronę miejsc pracy. Dąbrowski zapewnił, że strategia grupy pozwoli na "kontrolowaną dekarbonizacje w czasie".

Prezes PGE poinformował, że złoża węgla brunatnego w Bełchatowie wystarczą na 10-15 lat. Ocenił, że odejście od węgla nie musi oznaczać katastrofy dla lokalnego rynku pracy, może być szansą na nowe miejsca pracy, np. w produkcji energii z OZE, czy w innych technologiach innowacyjnych. Jego zdaniem województwo łódzkie może stać się jednym z głównych beneficjentów funduszy na sprawiedliwą transformację. "Nasz pomysł na transformację nie wiąże się ze zwolnieniami pracowników" - podkreślił. (PAP)

Foto: print screen z wideo

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3