Kuriozalna sytuacja w Częstochowie! Pewien mężczyzna, który organizował pogrzeb swojej matki poprosił jednego z księży parafii o podpisanie zgody na możliwość przeprowadzenia uroczystości pogrzebowych w innym kościele. To co usłyszał od duchownego mocno go zszokowało!
Ksiądz nie chciał wydać zgody na możliwość organizacji uroczystości pogrzebowych w innej parafii, mimo nieustających próśb syna zmarłej.
Mężczyzna wielokrotnie prosił duchownego tylko o jeden podpis, lecz ten unikał odpowiedzi i grał na zwłokę. Syn zmarłej postanowił nagrać całą sytuację i umieścił ją w internecie.
Tylko potrzebuję kartkę, żeby ksiądz napisał, że: "Zezwalam na odprawienie mszy komuś innemu"(...) Co to księdza kosztuje?
- Pyta syn zmarłej.
Chyba od tego jesteście, żeby pomagać ludziom! I w jaki sposób pomagacie? W taki, że zwykłej kartki nie mogę dostać? Nie może ksiądz po prostu tego napisać?
- dopytywał mężczyzna.
W końcu duchowny stwierdził. że żąda 800 zł za podpisanie zgody na odprawienie pogrzebowej mszy świętej w innym kościele.
No to ile pan nam da odstępnego za pogrzeb, tak żebyśmy byli usatysfakcjonowani? Wtedy zrezygnujemy z pogrzebu, no ile pan da? - pyta ksiądz.
Dam panu kartkę, ale za odstępne - tak normalnie to wygląda - dodał duchowny.
Czyli kasa na stół i dopiero gadamy? Ksiądz chce 800 zł, czyli 800 zł muszę zapłacić za to, że ksiądz napisze kartkę, że kto inny może mszę odprawić zgodnie z wolą, podkreślam zmarłej?
- zapytał mężczyzna.
Co więcej, ksiądz dopytywał syna zmarłej, czy wola jego matki (odprawienie mszy pogrzebowej w innej parafii) została zapisana w testamencie, sugerując, że to wymysł rodziny.
Czy proboszcza aż tak bardzo boli, że kto inny te pieniądze weźmie i kto inny te msze odprawi? Bo nie rozumiem dlaczego zwykłej kartki nie mogę dostać od proboszcza! No tylko i wyłącznie tego nie rozumiem!
- skomentował syn zmarłej.
Może pan dostać, tylko mówię: za odstępne. Nic nie ma "za friko" - podsumował duchowny.
Jeszcze takiej pychy nie widziałem ku**a nigdy na czyjejś twarzy.
- zakończył bulwersyjącą konwersację syn zmarłej.
Czy ksiądz z częstochowskiej parafii zapomniał, że grzechami głównymi zapisanymi w Katechizmie Kościoła Katolickiego są między innymi pycha i chciwość? Ks. Mariusz Bakalarz, rzecznik kurii częstochowskiej, w rozmowie z Onetem przyznał, że kuria zna to nagranie i zażądała od proboszcza wyjaśnień.
Obejrzałem sobie filmik z księdzem proboszczem z archidiecezji częstochowskiej, który domaga się 800 złotych odstępnego za to, by pogrzeb odprawiono w innej, niż jego parafii. "Nie ma nic za darmo", "mnie to nic nie kosztuje, ale pana będzie kosztować" - oznajmia. Komentarz do tej sprawy może być tylko jeden. Proboszcz, który w ten sposób traktuje człowieka w żałobie i posługuje się językiem cwaniaczka od kaski, powinien błyskawicznie przestać być proboszczem. Człowiek kompletnie pozbawiony empatii nie powinien pracować z ludźmi, bo rani ich, niszczy dobre imię Kościoła i dorabia gębę tysiącom proboszczów, którzy naprawdę wiedzą, jak się w takiej sytuacji zachować. A dla owego księdza z pewnością znajdzie się jakaś poważna posada w kurii czy na zapleczu. Może zajmować się szczotkami czy pilnować czystości parkietów, bo do tego empatia potrzebna nie jest - skomentował Tomasz Teelikowski, znany dziennikarz katolicki.