Prezydent Katowic nie otwierał marszu równości, który w ubiegłym tygodniu przeszedł ulicami miasta. Jak tłumaczy swoją nieobecność?
Wiele osób zastanawiało się, dlaczego Marcin Krupa nie pojawił się na Marszu Równości w Katowicach. Szczególnie, gdy burmistrz miasta partnerskiego przyjechał z Niemiec. W studiu S24 prezydent tłumaczy swoją decyzję:
Ja jasno określiłem: żadnych ideologicznych marszów nie będę otwierał. Czy to Marsz Równości czy marsz organizowany przez Młodzież Wszechpolską, tam mnie nikt nigdy z mieszkańców nie zobaczy”
mówi marcin krupa, prezydent Katowic
Jednocześnie zaznacza, że nie ma nic przeciwko takim marszom i priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa.
Powiedziałem policji, aby przekazała organizatorom, że jeśli będzie jakakolwiek obraza drugiego człowieka w formie transparentów, czy to obraza religijna, czy obraza drugiego człowieka ze strony kontrmanifestantów - wtedy przerywamy od razu marsz”
dodaje marcin krupa
Marsz Równości nie został przerwany. Na trasie pojawiły się kontrmanifestacje, jednak w porównaniu do innych miast w Polsce było bardzo spokojnie.
[ZOBACZ TAKŻE CAŁOŚĆ ROZMOWY: Krupa: Po czynach ich poznacie]