Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę byłego prezydenta Świętochłowic. Skład orzekający podzielił opinię radnych. Ci uznali, że były prezydent nie może być radnym, bo... nie mieszka w tym mieście.
Pod koniec marca świętochłowiccy radni, na wniosek prezydenta Daniela Begera, zdecydowali o wygaszeniu mandatu byłego prezydenta. W uzasadnieniu wniosku, Daniel Beger podkreślał, że zarówno były prezydent, jak i jego zastępca nie mieszkają na stałe w Świętochłowicach. Przekonywał, że dwójkę radnych z miastem łączy ich jedynie wynagrodzenie, które co miesiąc wpływa na ich konto.
- Kampania wyborcza skończyła się 4 listopada. Ale pan, panie prezydencie, prowadzi ją nadal. To jest taki kompleks, który pan widzi, ale warto go odrzucić i skupić się nad Świętochłowicami. Problemów jest bardzo wiele, a próba scedowania tego na poprzedników i próba obrzucania ich błotem - to nie jest właściwa droga. - odpowiadał na zarzuty radny Dawid Kostempski.
Były prezydent złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Dziś wydano wyrok. Skład orzekający skargę odrzucił.
- Sąd podzielił argumentację radnych w Świętochłowicach. Mandat pana Dawida Kostempskiego zostanie wygaszony po uprawomocnieniu się wyroku - mówi sędzia WSA dr Paweł Kornacki, rzecznik WSA.
Dawid Kostempski ma teraz tylko jedno wyjście. Decyzję sądu wojewódzkiego może zaskarżyć do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ma na to 14 dni.