W studiu Silesia24 Henryk Mercik uznał, że czas na stworzenie muzeum godnie upamiętniającego Powstania Śląskie. Zarzucił, że największą atrakcją w świętochłowickiej placówce jest tramwaj z kartonu. W obronie muzeum stanął były prezydent Dawid Kostempski.
- Heńku Drogi, albo nie byłeś u nas w Świętochłowicach, albo nie uważałeś zwiedzając muzeum, które przez wielu odwiedzających porównywane jest do Muzeum Powstania Warszawskiego - rozpoczyna Dawid Kostempski. - Musiałeś nie pamiętać, że to obiekt wybudowany z budżetu miasta i zrodzony z wysiłku mieszkańców Świętochłowic. Choćby dlatego z wrodzonej kultury powinieneś wiedzieć, że nasze muzeum nie zasługuje na to być obiektem drwin, ale dumy. Tę ostatnią czują zarówno nasi mieszkańcy, jak i cały region – szkoda, że z wyjątkiem Ciebie.
W dalszej części wpisu zapewnia, że muzeum wyposażone jest w moc atrakcji. Są tam ekrany dotykowe, edukacyjne gry multimedialne oraz wirtualny przewodnik. Zwiedzający mają okazję obejrzeć film Franek z udziałem Franciszka Pieczki oraz wypróbować aplikacje multimedialne na pierwszym i drugim piętrze.
- Zachodzę tylko w głowę, jakim cudem ominąłeś ostatnie piętro z imponującym zbiorem autentycznych militariów z epoki?
Były prezydent odniósł się także do samego tramwaju.
- Jest wykonany z solidnego drewna a nie papendekla - zapewnia Dawid Kostempski i zaprasza do wspólnego zwiedzenia muzeum - Zapraszam Cię serdecznie do Świętochłowic! Pomogę Ci, oprowadzę i razem odkryjemy Muzeum Powstań Śląskich na nowo.