Możliwe, że do końca tego tygodnia poznamy nowy spis powiatów, które znajdą się w czerwonej lub żółtej strefie. Powodem jest rosnąca liczba przypadków zakażeń koronawirusem.
Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu Ministerstwo Zdrowia postanowiło przywrócić niektóre obostrzenia w powiatach i miastach na prawie powiatu, w których liczba zakażeń koronawirusa wzrosła w szybkim tempie. W woj. śląskim taki los spotkał m.in. Rybnik i powiat rybnicki, Rudę Śląską czy też powiat pszczyński. Co to oznacza? Nowe obostrzenia przewidują nakaz zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych. ograniczenie liczby pasażerów w komunikacji publicznej, a także zamknięcie kin czy siłowni. Wielu ekspertów i publicystów skrytykowało ten pomysł i sposób wdrożenia obostrzeń w naszym regionie. Powód jest prosty: sieć powiązań komunikacyjnych oraz gospodarczych w woj. śląskim, a zwłaszcza w Metropolii GZM jest zbyt gęsta. Autobus przejeżdżający przez Rudę Śląską przejeżdża również przez miejscowości znajdujące się w tzw. zielonej sferze. Ponadto wielu mieszkańców tego miasta pracuje np. w Katowicach.
Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia, zapowiedział aktualizację listy miast i powiatów, które trafią do żółtej i czerwonej strefy. Żółta strefa to regiony, w których stosunek zakażeń wynosi od 6 do 12 na 10000 osób. Czerwone strefy to miejsca, w których liczba zakażonych na 10000 mieszkańców jest większa niż 12.
Myślę, że koniec tygodnia będzie momentem, w którym podsumujemy wszystkie dane i ogłosimy, czy dodatkowe powiaty z regionalnymi obostrzeniami mogą się pojawić, czy nie - powiedział w poniedziałek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
Aktualizacja tej listy może oznaczać, że w kolejnych śląskich powiatach zostaną wprowadzone restrykcje. Grozi to m.in. powiatowi bielskiemu, raciborskiemu oraz Zabrzu. Według analizy Piotra Tarnowskiego, te miejsca kwalifikują się do żółtej strefy.
Mieszkańcy Rybnika, Rudy Śląskiej czy powiatu wodzisławskiego nie powinni liczyć na zniesienie restrykcji. Stosunek zakażonych do zdrowych jest w tych miejscach nadal zbyt wysoki.