W nadchodzący weekend, w nocy z soboty 25 października na niedzielę 26 października, nastąpi zmiana czasu z letniego na zimowy. O godzinie 3:00 przestawimy zegarki na 2:00, co oznacza, że zyskamy dodatkową godzinę snu. Dla wielu osób będzie to okazja do odpoczynku, choć zmiana czasu może też wpływać na nasz organizm w mniej oczywisty sposób.
Skąd wzięła się zmiana czasu?
Pomysł przesuwania wskazówek zegara wiosną i jesienią pojawił się w XX wieku i miał na celu lepsze wykorzystanie światła dziennego oraz oszczędność energii. W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w 1977 roku. Latem przesuwamy zegarki o godzinę do przodu (czas letni), a zimą cofamy je o godzinę (czas zimowy). Choć w wielu krajach Europy pojawiają się dyskusje o zniesieniu tej praktyki, wciąż obowiązuje ona w większości państw.
Jak zmiana czasu wpływa na organizm?
Dodatkowa godzina snu z jednej strony może być przyjemnym „bonusowym odpoczynkiem”. Z drugiej jednak strony zmiana czasu zakłóca nasz rytm dobowy. Organizm może potrzebować kilku dni, aby przystosować się do nowego harmonogramu snu i aktywności. Objawy takie jak zmęczenie, obniżony nastrój czy problemy z koncentracją są często zgłaszane w pierwszych dniach po zmianie czasu.
Aby ułatwić sobie adaptację, warto:
-
planować wcześniej spokojniejsze poranki i wieczory,
-
unikać drzemek w ciągu dnia, które mogą zaburzać rytm snu,
-
zadbać o odpowiednią ekspozycję na światło dzienne.
Zmiana czasu jest więc nie tylko techniczną korektą zegara, ale także momentem, w którym warto zadbać o swoje zdrowie i rytm dobowy. Dzięki dodatkowej godzinie snu w niedzielę możemy rozpocząć tydzień bardziej wypoczęci i z nową energią.