Wszyscy pomagają Ukrainie. Do pomocy dołączyło Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach, które od marszałka Jakuba Chełstowskiego otrzymało zgodę na wsparcie działań prowadzonych przy granicy polsko-ukraińskiej.
Od 1 marca w Medyce przy granicy z Ukrainą działa zespół ratowników Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, którzy zgłosili się jako ochotnicy do wspierania uchodźców z Ukrainy. Do granicy dojechał też ambulans z WPR, który w normalnych okolicznościach znajduje się poza systemem. Dzięki temu nie pozbawiono mieszkańców województwa śląskiego żadnej karetki.
Zgodę na działanie wolontariusz z WPR w Katowicach udzielił marszałek województwa śląskiego, Jakub Chełstowski. Wszystkie szpitale, którymi zarządza samorząd regionalny organizują zbiórki i przygotowują się do przyjęcia pacjentów z Ukrainy.
Ratownicy z WPR w Katowicach podjęli się trudnego zadania ratowania życia 11-letniego Rusłana z Połtawy. Chłopiec choruje na nowotwór. We wtorek ratownicy z WPR w Katowice wyjechali spod granicy z chłopcem i jego matką. Przewieźli Rusłana do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie chłopczyk ma zagwarantowaną profesjonalną opiekę. Po akcji ratownicy-ochotnicy (którzy wybrali urlopy, żeby pracować na granicy) wrócili do Medyki, gdzie wspierają kolegów z Przemyśla.
- Mamy doskonałych ratowników. Jeśli będzie taka potrzeba, to możemy służyć pomocą - mówi Łukasz Pach, dyrektor WPR w Katowicach.
Ratownicy-ochotnicy mogą zgłaszać się do pracy na granicy. Zagwarantowany jest nocleg i wyżywienie. Praca odbywać się będzie w formie wolontariatu po wcześniejszym zabezpieczeniu dyżurów.
Przez pierwszy tydzień wojny o Ukrainę, do Polski przyjechało pół miliona uchodźców. To głownie kobiety i dzieci.