Miasto Katowice chce ograniczyć ruch w centrum miasta i dołożyć więcej zieleni. Zamierzają również wprowadzić zmiany dotyczące miejsc parkingowych. Z tym nie zgadza się poseł z Katowic Dobromir Sośnierz.
Od kilku tygodni zmienia się centrum Katowic. Na dwóch "łukach" zwężone zostało rondo im. gen Ziętka. Prezydent Katowic Marcin Krupa zapowiedział także rewolucję na Alei Korfantego (odcinek od ul. Moniuszki do ronda) oraz na Placu Sejmu Śląskiego. Aktualnie trwa zwężanie alei, gdzie pojawi się dodatkowy pas zieleni z drzewami. Ponadto Plac Sejmu Śląskiego nie będzie już parkingiem, tylko zielonym skwerem.
Na takie zmiany nie zgadza się między innymi poseł Konfederacji z Katowic, Dobromir Sośnierz. W piątek 22 października zorganizował specjalny briefing prasowy w tym samym miejscu, gdzie prezydent Krupa ogłosił zazielenienie centrum miasta.
Trwa w naszym mieście całkowita wojna miasta z kierowcami - mówił Dobromir Sośnierz na Placu Sejmu Śląskiego. Uważa, że np. dodatkowy plac zieleni przy Korfantego jest pomysłem pozbawiony sensu. Zauważył również, że w przypadku potrzeby zorganizowania objazdów, miasto czeka paraliż.
Jeśli pan Krupa chce sadzić drzewa, to powinien zostać leśniczym - dodał poseł Konfederacji. Według Sośnierza głównym powodem takich zmian niekorzystnych dla kierowców to centra przesiadkowe: na Zawodziu, Brynowie oraz Ligocie. Poseł uważa, że powstały w złych miejscach i teraz prezydent Katowic chce na siłę zmusić kierowców, żeby korzystali z tych miejsc, które świecą pustkami. Sośnierz zaapelował też do mieszkańców, którzy chcą zmian na stanowisku włodarza miasta. Chce im w tym pomóc.
WIĘCEJ W PONIŻSZYM WIDEO: