Przedstawiciele i przedstawicielki organizacji społecznych, środowisk akademickich, grup aktywistycznych, świata polityki oraz społeczności mieszkańców i mieszkanek Katowic złożyli do Prezydenta Miasta Katowice, Marcina Krupy, list wyrażający zaniepokojenie planowanym wydarzeniem pod nazwą „Katowice miastem nacjonalizmu”, które ma się odbyć 18 lipca 2020 r - piszą przedstawiciele kontrmanifestacji. Miasto nie widzi podstaw, aby zgromadzenie odwołać.
W najbliższą sobotę w Katowicach ma odbyć się marsz pod nazwą „Katowice miastem nacjonalizmu”. Jak się okazuje demonstracja, która została zarejestrowana i zgłoszona do miasta nie wszystkim się podoba. Kilkadziesiąt osób podpisało się pod listem do prezydenta Marcina Krupy, w którym domagają się gotowości urzędu do rozwiązania zgromadzenia, w razie gdyby podczas marszu złamano przepisy oraz o kontakt z organizatorami marszu w celu zmiany jego nazwy na taką, która nie budzi mylnych skojarzeń z oficjalnymi programami/hasłami promującymi miasto, tj. Katowice – Miasto Ogrodów, Katowice Miasto Muzyki UNESCO.
Pragniemy wyrazić swój głęboki niepokój i oburzenie faktem, że na ulicach Katowic demonstrować będzie grupa, której – jak wynika z udostępnianych przez nią publicznie treści – zdecydowanie bliżej jest do szowinizmu niż nacjonalizmu. Apelujemy także do Pana Prezydenta o podjęcie adekwatnych w tej sytuacji działań - czytam w liście skierowanym do prezydenta Krupy.
My, niżej podpisane i podpisani, jesteśmy całym sercem i rozumem za swobodą wypowiedzi oraz prawem do demonstrowania swoich poglądów, także sprzecznych z naszymi. Uważamy, że demonstrowanie swoich przekonań jest solą demokracji. Jednakże forma przekazu i język, którym w/w wydarzenie jest promowane na portalu Facebook pokazują wyraźnie, że ryzyko naruszenia przepisów podczas tego zgromadzenia jest wysokie. A to – naszym zdaniem – jest zaledwie przedsmakiem treści, których możemy spodziewać się podczas zgromadzenia - piszą w dalszej części listu przedstawiciele przeciwników marszu.
Miasto odniosło się do całej sprawy informując stronę społeczną, że na dzisiaj nie widzi podstaw do tego, by zgłoszone zgromadzenie odwoływać. Gmina podkreśla w odpowiedzi, że nie może w sposób dowolny interpretować prawa w taki sposób, który dopuszcza domniemanie popełnienia przez organizatorów niedozwolonych czynów czy zachowań.
Sądy wielokrotnie podnosiły w swoich orzeczeniach, że organ gminy nie może w sposób dowolny interpretować prawa i zakazywać zgromadzenia wobec podstaw hipotetycznych i opartej na przypuszczeniach wiedzy, nie zaś na zdefiniowanej w dużym stopniu prawdopodobieństwa, informacji o zagrożeniu dla życia lub zdrowia - czytamy w odpowiedzi ze strony miasta Katowice.
Jednocześnie miasto informuje, że sobotnia manifestacja została zgłoszona do odpowiednich jednostek, które mają zadbać o prawidłowy jej przebieg oraz przestrzeganie prawa.
Foto: PAP