Jak poinformował RMF FM, Kuria Metropolitalna w Krakowie miała przez kilka lat ukrywać to, że kapelan w jednym ze szpitali na południu Polski miał molestować jedną z pacjentek. Urzędnicy kurii powiadomili organy ścigania po około 4 latach od otrzymania informacji o tym, że mogło dojść do wykorzystywania seksualnego.
Na oddziale geriatrycznym szpitala na południu Polski (miejscowość i nazwa placówki znane redakcji - red.) w 2017 roku kapelanem był jeden z mieszkających w okolicy księży. Codziennie z religijną posługą odwiedzał chorych, leczonych w placówce. Jedna z pacjentek prawie po każdej wizycie duchownego była pobudzona. Co więcej, twierdziła, że odwiedzał ją szatan
- czytamy na stronie rmf24.pl.
Jak informuje radio, według nieoficjalnych informacji w kwietniu 2017 roku kapelan został przyłapany na kontakcie seksualnym z półprzytomną pacjentką, którą dotykał w sposób wskazujący jednoznacznie na molestowanie. Szpital natychmiast zakazał wstępu duchownemu do placówki i poinformował o sprawie krakowską kurię.
Kuria odwołała księdza z funkcji kapelana z kilku placówek medycznych, jednak organy ścigania powiadomiła dopiero w lutym bieżącego roku.
Z ustaleń RMF-u wynika, że lekarze ze szpitala, w którym doszło do molestowania, kilka razy zwracali się do kurii krakowskiej z prośbą o zgłoszenie sprawy.
W kwietniu bieżącego roku wszczęto śledztwo w tej sprawie, w minionych dniach byłemu kapelanowi postawiono zarzuty.