Kamil Stoch trzeci raz w swojej karierze zwyciężył w Turnieju Czterech Skoczni! Swój sukces zapieczętował w zawodach w Bischofshofen.
Kamil Stoch po pewnym zwycięstwie w Innsbrucku przejął pałeczkę lidera w 69. Turnieju Czterech Skoczni. Tuż za nim w rankingu znajdował się Dawid Kubacki, a w pierwszej dziesiątce byli Piotr Żyła i Andrzej Stękała. Mimo że przewaga Stocha przed ostatnim konkursem w Bischofshofen było duża, to jednak Kubacki nadal miał szansę na drugie zwycięstwo w TCS z rzędu.
Jednak na austriackiej skoczni Kamil Stoch udowodnił, że jest w najlepszej formie. Po pierwszej serii prowadził po skoku na 139 metrów i miał ponad 7 punktów przewagi nad Karlem Geigerem. Kubacki był 12. Warto odnotować, że w pierwszej części konkursu świetny skok oddał Stękała, który po próbie na 135 metrów był czwarty. Do drugiej serii awansowali jeszcze Żyła i Zniszczoł.
Druga część konkursu była już tylko formalnością. Stoch skoczył 140 metrów i z olbrzymią przewagą zwyciężył zarówno w konkursie, jak i w całym turnieju. Dawid Kubacki TCS zakończył na trzecim miejscu, chociaż w Bischofshofen zajął dopiero piętnastą pozycję. Piotr Żyła turniej zakończył na piątym miejscu, a Andrzej Stękała na szóstym!
To trzecie zwycięstwo Kamila w Turnieju Czterech Skoczni. W ostatnich pięciu edycjach aż czterokrotnie zwyciężali Polacy. I aż trudno pomyśleć, że dzień przed konkursem w Oberstdorfie nie byliśmy pewni polskiego zwycięzcy. Przypomnijmy, iż wstępne badania przed kwalifikacjami do pierwszego konkursu wykryły u Murańki koronawirusa, co wykluczyło całą drużynę z rywalizacji. Na szczęście badania ponowiono, a wynik okazał się być fałszywy.
fot. PAP/EPA