W sobotę ulicami Katowic przeszedł Śląski Marsz Wolności, zorganizowane przez środowiska, które uważają się za "prowolnościowe organizacje". Wśród uczestników wydarzenia znalazły się osoby znane ze swojego krytycznego stanowiska wobec pandemii COVID-19, szczepień itd.
Kilkadziesiąt organizacji i stowarzyszeń, które nazywają siebie grupami "prowolnościowymi" (m.in. Stop NOP, Nowa Polska, Śląski Porządek) zorganizowało ulicami Katowic "Śląski Marsz Wolności". Organizacje te są znane ze swojego negatywnego stosunku do szczepień, pandemii COVID-19 i narzucanych obostrzeń. Mają charakter konserwatywno-nacjonalistyczny.
O godzinie 12 marsz rozpoczął się pod Pomnikiem Powstań Śląskich przy rondzie gen. Ziętka. i ruszył w kierunku ul. Chorzowskiej Sokolskiej. Marsz poszedł przez Plac Wolności, ul. 3 Maja, Warszawską, Francuską, Powstańców, Graniczną, aż do Doliny Trzech Stawów, gdzie zakończyła się trasa.
Pod Pomnik Powstańców Śląskich przyjechało kilka tysięcy osób, ale liczba uczestników stale rosła.
Po kilku godzinach manifestacja dotarła do Doliny Trzech Stawów. Wcześniej jednak zatrzymywała się w strategicznych miejscach. Między innymi tłum zatrzymał się przy Placu Żołnierza Polskiego. Tam do głosu doszedł był aktor Wojciech Olszański, znany też jako Aleksander Jabłonowski. W sieci krąży wiele nagrań wideo z jego internetowych programów, gdzie w sposób wulgarny komentuje polityczną codzienność w naszym kraju. Nie inaczej było w Katowicach. Nazwał media i dziennikarzy od "ku**w" i "dziwek". Groził też wszystkim, którzy wierzą w pandemię oraz wyśmiewał się z polityków. W pewnym momencie mężczyzna stojący obok Olszańskiego powiedział "Andrzej Duda to amerykańska parówa wypełniona izraelską treścią". Po tej obrazie prezydenta RP tłum zaczął wykrzykiwać "je**ć żydów".
Antysemickie i rasistowskie hasła nie doprowadziły jednak do rozwiązania marszu. Jak relacjonuje śląska policja - Mundurowi natychmiast reagowali na wszelkie sytuacje, które mogły stworzyć jakiekolwiek zagrożenie i nie dopuszczali do eskalacji konfliktów. Podczas marszu nie doszło do żadnych incydentów.