Czy w niedzielny poranek Jacek Jaworek, podejrzany o bestialskie morderstwo 3-osobowej rodziny z Borowców w powiecie częstochowskim, pojawił się w okolicy Tarnobrzega (województwo podkarpackie).
Jak poinformował portal tyna.info, w niedzielę rano policja otrzymała zgłoszenie, że nad Jeziorem Tarnobrzeskim widziany był Jacek Jaworek.
O godzinie 7.43 dyżurny policji otrzymał informację, że nad Jeziorem Tarnobrzeskim na motocyklu widziany był poszukiwany Jacek Jaworek. Funkcjonariusze od razu udali się na miejsce, by zweryfikować tę informację
– mówi “Tygodnikowi Nadwiślańskiemu” podinsp. Beata Jędrzejewska-Wrona, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu
Policjanci ustalili, że mężczyzna wskazany w zgłoszeniu nie jest poszukiwanym przez śląską policję. Był on podobny do Jacka Jaworka.
We wtorek w kościele św. Jakuba w miejscowości Dąbrowa Zielona (powiat częstochowski) odbył się dziś pogrzeb 3-osobowej rodziny bestialsko zamordowanej kilka dni temu przez najprawdopodobniej Jacka Jaworka. Msza św. poprowadził bp. Andrzej Przybylski, biskupa pomocniczego archidiecezji częstochowskiej.
W sobotę 10 lipca około godziny 1 w nocy zginęli Janusz, Justyna i ich 17-letni syn Kuba. Młodszemu dziecku udało się uciec do wujka. Zginęli z powodu awantury - najprawdopodobniej zastrzelił ich brat zamordowanego - Jacek Jaworek. 53-letni mężczyzna jest poszukiwany przez kilkuset policjantów. Do akcji włączyły się też śmigłowce i nowoczesne drony. To największa od wielu lat taka akcja policyjna w Polsce.
Na światło dzienne wychodzą kolejne szczegóły dot. życia całej rodziny i ich problemów. Podejrzany miał pomieszkiwać u brata od rozwodu ze swoją żoną, który miał miejsce kilka lat wcześniej. Poszukiwany wrócił z Niemiec, gdzie dorywczo pracował. U brata miał zamieszkać na kilkanaście dni, ale został na pół roku. Dochodziło do wielu awantur, głównie z powodu pieniędzy. Jak relacjonowali sąsiedzi zamordowanej rodziny w programie Uwaga, Jacek Jaworek nie dokładał się do rachunków i utrzymywał się z pieniędzy brata.
Według nieoficjalnych informacji, policja wiedziała o awanturach oraz o broni, którą posiadał Jacek Jaworek. To właśnie od broni palnej zginęło małżeństwo i ich syn. Od soboty Jacek Jaworek jest poszukiwany. Media donoszą o kolejnych zgłoszeniach wpływających do policji z województwa świętokrzyskiego. Możliwe, że przez tereny leśne podejrzany udał się do sąsiedniego województwa.
Policja apeluje, aby unikać wchodzenia do lasów, zwłaszcza w okolicy wsi Borowce, gdzie doszło do tragedii.
Znane są już też wyniki sekcji zwłok ofiar. Małżeństwo i ich syn mieli w sumie 10 ran postrzałowych. To oznacza, że morderca musiał oddać około 10 strzałów. Wciąż trwa akcja poszukiwawcza Jacka Jaworka. To już 7 doba obławy.
Policja wyznaczyła nagrodę - to 20 tysięcy złotych.
20 tysięcy złotych nagroda za informacje, które pozwolą zatrzymać lub odnaleźć zwłoki poszukiwanego Jacka Jaworek wyznaczył Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach. Jacek Jaworek jest poszukiwany listem gończym w związku z podejrzeniem dokonania potrójnego zabójstwa. Jeśli ktoś ma informacje na jego temat, proszony jest o pilny kontakt z Wydziałem Kryminalnym Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach pod numerem telefonu 798 031 306. Gwarantujemy anonimowość - informuje policja.