Każdy kierowca zauważył, że w ostatnich dniach ceny paliw na stacjach benzynowych poszybowały w górę. Coraz częściej widzimy, że za "paliwo markowe" musimy zapłacić nawet 6 złotych.
Z danych BM Reflex wynika, że średnio wzrost cen za benzynę i olej napędowy to 7 groszy za litr, a na niektórych stacjach nawet 10 groszy. O średnio 2 grosze musimy zapłacić więcej z LPG.
Średnie ceny paliw kształtują się obecnie na poziome odpowiednio dla: benzyny bezołowiowej 95 - 5,79 zł/l, bezołowiowej 98 – 5,99 zł/l, dla oleju napędowego - 5,54 zł/l i autogazu - 2,82 zł/l. Dla porównania rok temu za benzynę 95 płaciliśmy 1,28 zł/l mniej niż obecnie, za olej napędowy - 1,13 zł/l, natomiast w przypadku LPG to dzisiaj płacimy aż o 81 groszy na litrze więcej - informuje BM Reflex. Jak dodają eksperci, w kolejnych tygodniach może być drożej.
Bankier.pl wylicza natomiast, że ceny benzyny są już tylko o 10 groszy niższe od niechlubnego rekordu z 2021 roku. Diesel natomiast ostatni raz był taki drogi w 2013 roku. Okres wakacji to ustabilizowanie cen po skokach sprzed kilku miesięcy. Możliwe, że kolejne miesiące uderzą w portfele kierowców.
Dlaczego paliwo w Polsce jest takie drogie? Na cenę tego surowca składa się wiele czynników: podatek, akcyza, marża detaliczna, inflacja oraz światowa cena za baryłkę ropy naftowej. W szczególności te dwa ostatnie elementy wpłynęły w mijającym tygodniu na nagły wzrost cen. Baryłka ropy naftowej kosztuje 75 dolarów. Natomiast inflacja w sierpniu 2021 roku według wyliczeń GUS osiągnęła w Polsce 5,5 procenta. Tak źle nie było od prawie 20 lat.